Reklama

Reklama

Krzyś Graczyk i jego 100. wyjazd pod Dom Śląski, dla Dawida Korneckiego

Krzyś Graczyk osiągnął cel: w minioną sobotę po raz setny wyjechał z Tatrzańskiej Polanki pod Dom Śląski (na dystansie 7 km, 700 m różnicy wzniesień) i przy okazji ustanowił własny rekord trasy: 48 minut 21 sekund. - Pora na kolejne wyzwanie - Mount Blanc Tour - stawia sobie następne wyzwanie i wszystkich namawia, by dla poprawy kondycji uprawiali kolarstwo górskie.

W słowackie Tatry, do Tatrzańskiej Polanki wybrało się ponad 50 przyjaciół Krzysia Graczyka, wielu spośród nich to członkowie Klubu Narciarskiego Yeti. Po raz pierwszy na tę długą i stromą górę pod hotel Slezky Dom Krzysztof wyjechał w 2000 r.

Reklama

K. Graczyk dedykował swą jubileuszową wspinaczkę nad Wielicki Staw ś.p. Dawidowi Korneckiemu, który zginął w obronie narzeczonej. Został zamordowany przez nożownika  w 2013 r. przy ul. Grodzkiej w Krakowie.Rodzice Dawida, na zaproszenie Krzysia stawili się w słowackich Tatrach.

- Jestem wzruszony. Od lat moje treningi są podporządkowane cyklowi Krzyśka - nie krył Tomasz Winiarski -opiekun kolarski Krzysia Graczyka i trener narciarski w Yeti. - W czerwcu objeżdżamy kółeczko dookoła Tatr, później śledzę jego przygody. To nieprawdopodobne, ale zdarzyły się takie dni, że Krzysiek wyjeżdżał pod Dom Śląski trzykrotnie jednego dnia!

Wysoka temperatura - ponad 25 stopni Celsjusza - na starcie podjazdu nie odstraszyła ani kolarzy, ani pieszych turystów. W nagrodę dostali piękne widoki i przyjemny chłód, jaki panował nad Stawem Wielickim (1666 m n.p.m.). 

Słowacy nie dość, że zbudowali tam okazały hotel-schronisko, to jeszcze doprowadzili drogę asfaltową, choć jej nawierzchnia w wielu miejscach jest mocno kryzysowa. 

Krzyś, odkąd doznał udaru mózgu na mecie Krakowskiego Biegu Sylwestrowego prowadzi fundację "Krzysiek Pomaga Pomagać", dzięki której wspiera potrzebujących. W tym roku pomoc przeznaczona jest dla Łukasza Daty. W 2019 r. fundacja Graczyka zebrała ponad 83 tys. zł dla Kacpra Turaczyka, który cierpi ma dystrofię mięśni Duchenne’a, by mógł zastosować terapię komórkami macierzystymi.

W 2018 r. zebrano 61 tys. zł dla Tomasza Brzeskiego, który w kwietniu 2017 r. upadł podczas zawodów ski-tourowych w Tatrach i uderzył głową w skałę. Doznał bardzo rozległych obrażeń, w tym czaszkowo-mózgowych, co spowodowało rozległe niedowłady ciała oraz zaniki pamięci. 

Więcej o akcjach pomocowych Krzysia znajdziesz tu!

Michał Białoński, Tatrzańska Polanka

Dowiedz się więcej na temat: Krzyś Graczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje