Reklama

Reklama

Kolejny medal dla Polski. Fatalna kraksa na torze w Monachium

Daria Pikulik zdobyła brązowy medal w omnium podczas mistrzostw Europy w kolarstwie torowym rozgrywane w Monachium. Ostatnia konkurencja, czyli wyścig punktowy, została przerwana przez fatalną kraksę, po której dwie zawodniczki musiały zostać odwiezione do szpitala.

Start w omnium, czyli kolarskim wieloboju, zaczął się dla Darii Pikulik znakomicie. W scratchu nasza reprezentantka pojechała znakomicie taktycznie i jako pierwsza ukończyła rywalizację, zapisując na swoim koncie 40 punktów, wyprzedzając Włoszkę Rachele Barbieri i Irlandkę Emily Kay.

ME w Monachium: Znakomita jazda Polki

Pikulik również w wyścigu tempowym pokazała, że na mistrzostwa Europy w Monachium przygotowała znakomitą dyspozycję i zajęła w tej konkurencji drugą lokatę, zbierając punkty za lotne finisze i nadrobione okrążenie. Dzięki temu na półmetku omnium była na prowadzeniu z dorobkiem 78 punktów. Cztery "oczka" mniej zgromadziła Francuzka Clara Copponi, a trzecią lokatę zajmowała Barbieri, która z kolei miała 72 punkty.

Reklama

Czytaj także: Dwa medale Polek w Monachium

Wyścig eliminacyjny, jedną z najefektowniejszych konkurencji kolarstwa torowego, Daria Pikulik zakończyła na piątej pozycji. Copponi tym razem była najlepsza i przed ostatnim akordem rywalizacji, czyli wyścigiem punktowym, to Francuzka znalazła się na prowadzeniu, mając cztery punkty przewagi nad Polką. Taka sama różnica była również między naszą zawodniczką a Włoszką Barbieri. Jedna z głównych faworytek całej rywalizacji Belgijka Lotte Kopecky traciła do Pikulik aż 20 punktów.

Od początku rywalizacji w wyścigu punktowym Pikulik jechała bardzo aktywnie i łapała kolejne "oczka" na lotnych finiszach. Na dodatek wraz z Copponi i trzema innych zawodniczkami zdołała nadrobić rundę nad główną grupą, za co otrzymała kolejnych 20 punktów. Chwilę później na podobną akcję zdobyła się Kopecky, która nie ustępowała w pogoni za czołówką.

Belgijka w drugiej części dystansu zaatakowała ponownie i znów nadrobiła rundę na grupą, ale Pikulik, Copponi i Barbieri ruszyły za nią i chwilę później również i one dopisały na swoje konto kolejne 20 punktów. Niestety kilka okrążeń później wyścig został przerwany z powodu kraksy na torze. Przerwa trwała kilkanaście minut, bo cały czas udzielano pomocy zawodniczkom, które ucierpiały z powodu upadku.

Po wznowieniu rywalizacji świetnie pokazała się Pikulik, która wygrała dwa lotne finisze i zbliżyła się do prowadzącej Copponi na cztery punkty. Jednak dziesięć okrążeń przed metą samotnie zaatakowała Barbieri i urwała kolejne 20 punktów, wskakując na czoło w wirtualnej klasyfikacji.

Jak się okazało, ten odważny atak Włoszki sprawił, że to ona sięgnęła po złoty medal, bo na ostatnim, podwójnie punktowanym finiszu, punkty zgarnęły zawodniczki, które nie liczyły się w walce o medale. I dzięki temu po tytuł mistrzyni Europy sięgnęła Włoszka Rachele Barbieri z dorobkiem 174 punktów, srebro przypadło Copponi, a Daria Pikulik, która zgromadziła na swoim koncie 167 punktów, zdobyła brązowy medal. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL