Reklama

Reklama

Kolarstwo. Vincenzo Nibali nie wystartuje w Tour de France. Celuje w igrzyska

Włoch Vincenzo Nibali nie wystartuje w tegorocznym Tour de France, bo wszystkie przygotowania podporządkowuje igrzyskom w Tokio. 35-letni kolarz marzy o medalu, którego był bardzo blisko w Rio de Janeiro, gdy uciekał w trzyosobowej grupie m.in. z Rafałem Majką.

Włoch prowadził w wyścigu olimpijskim w 2016 r. jadąc z Kolumbijczykiem Sergio Henao i Majką, ale na 11 km przed metą na ostatnim zjeździe doszło do wypadku, w wyniku którego Nibali złamał obojczyk i nie ukończył rywalizacji, podobnie jak Henao (Majka wywalczył brąz).

35-letni Nibali pojedzie natomiast w Giro d'Italia, który wygrywał w 2013 i 2016 roku.

- Zdecydowałem się na celowanie w Giro d'Italia przed igrzyskami i odpuszczenie Tour de France. To logiczna decyzja, skoro "Wielka Pętla" kończy się sześć dni przed olimpiadą. Jest jeszcze kwestia różnicy czasu, wilgotności powietrza w Japonii. Rozmawiałem również z włoskimi kolarzami, którzy latem brali udział w testowym wyścigu w Tokio - potwierdzili, że jest to trudna trasa, ale dobra dla mocnych wspinaczy, a ja właśnie takim typem zawodnika jestem. Marzę o medalu i celuję w złoto, bo igrzyska to coś specjalnego - powiedział 35-letni Włoch portalowi cycling.news.

Reklama

Nibali wygrał wszystkie trzy wielkie toury - oprócz rywalizacji we Włoszech także TdF w 2014 roku oraz Vuelta a Espana w 2010.

Włoch, który do tej pory występował w grupie Bahrain-Merida w sezonie 2020 pojedzie w barwach Trek-Segafredo i będzie liderem tego zespołu właśnie w Giro d'Italia (9-31 maja).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy