Reklama

Reklama

Kolarstwo. Tour de Pologne. Zapowiedź 6. etapu

Po kilkuletniej przerwie na trasę Tour de Pologne powraca jazda indywidualna na czas. Katowicki odcinek to dla kolarzy ostatnia szansa, by zmienić coś w klasyfikacji generalnej zmagań, a dla liderującego Joao Almeidy - na skompletowanie etapowego hat-tricka i przypieczętowanie końcowego triumfu.

Portugalczyk z Deceuninck - Quick Step wygrał już dwa etapy tegorocznej edycji wyścigu i prowadzi w klasyfikacji generalnej, mając dwie sekundy przewagi nad drugim Matejem Mohoriciem (Bahrain-Victorious) oraz 14 nad trzecim Diego Ulissim (UAE-Team Emirates). Czwarty Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers) traci już 21 sekund. Różnice w teorii nie wydają się duże, lecz po bliższej analizie widać, że Almeida znajduje się na autostradzie do triumfu w wyścigu.

Z całej czołówki klasyfikacji jest bowiem zdecydowanie najlepszym specjalistą od jazdy na czas i na 19-kilometrowej trasie powinien potwierdzić swój prymat. Prowadzi ona przez Katowice, ukazując zarówno nowoczesne centrum, jak i historyczne dzielnice miasta. Jest względnie łatwa technicznie i płaska, słowem - stworzona dla specjalistów od walki z zegarem. Trudno wyobrazić sobie zatem, by będący w znakomitej formie Almeida nie powiększył swojej przewagi nad rywalami o kolejne, cenne sekundy.

Choć będzie on głównym faworytem do triumfu na 6. etapie, jest kilku kolarzy zdolnych pokrzyżować mu szyki. Jednym z nich jest... kolega z drużyny, Remi Cavagna (Deceuninck - Quick Step), który należy do grona najlepszych "czasowców" świata. Z pewnością groźny będzie też Matteo Sobrero (Astana-PremierTech), który ma tę przewagę nad Portugalczykiem, że nie walczy w klasyfikacji generalnej i w piątek mógł w stu procentach skupić się na oszczędzaniu sił.

W teorii o czołowe miejsce powinien walczyć także Michał Kwiatkowski. Polak na wcześniejszych etapach pokazał jednak, że do optymalnej formy odrobinę mu brakuje i bój o triumf może być wyzwaniem poza jego zasięgiem. Możemy jednak z pewnością liczyć, że znajdzie się w ścisłej czołówce. Szansę na wysoką lokatę ma także dwóch innych Polaków: Maciej Bodnar (BORA-hansgrohe) i Filip Maciejuk (Reprezentacja Polski).

Początek 6. etapu o 15:37. Ostatni zawodnik powinien wjechać na metę około 18:45. Transmisja w Polsacie Sport i Telewizji Polskiej.

TC

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy