Reklama

Reklama

Kolarstwo. Michał Kwiatkowski skupi się na Tour de France i IO w Tokio

Jeden z czołowych polskich kolarzy ma ambitne plany w nowym sezonie. Michał Kwiatkowski weźmie udział w Tour de France, kosztem startu w Tour de Pologne. Priorytetem będzie dla niego również występ w igrzyskach olimpijskich w Tokio.

Michał Kwiatkowski reprezentujący barwy Ineosu zdradził, jakie starty będą dla niego priorytetowe w 2020 roku. Pomimo tego, że ubiegły sezon nie był najlepszym w jego wykonaniu, kolarz nie traci pozytywnego nastawienia.

Kwiatkowski rozpoczął nowy sezon od 19. miejsca na pierwszym etapie wyścigu Dookoła Walencji. Okres przygotowawczy do roku olimpijskiego wcale nie należał do najłatwiejszych. Kraksa na treningu w grudniu sprawiła, że "Kwiato" został zmuszony do opuszczenia startu w Tour Down Under wokół australijskiej Adelajdy.

Miniony rok bez wygranych na koncie Polaka oraz z pominięciem startu w krajowym święcie kolarstwa - Tour de Pologne, miał też swoje jasne punkty. Nie można zapominać o trzecim miejscu w wyścigu Paryż-Nicea oraz również trzeciej lokacie wywalczonej w słynnym Mediolan-San-Remo.

Reklama

"Zima była 50 na 50 - dobra i zła. Miałem świetny styczeń, ale w grudniu miałem kraksę na Lazurowym Wybrzeżu, niedaleko Monako. Zraniłem mięsień czworogłowy" - powiedział Kwiatkowski dla Cyclingnews.com.

Skutkiem kraksy były dwa tygodnie przerwy od treningu. Mistrz świata w wyścigu ze startu wspólnego z 2014 roku ma jednak nadzieję, że kilkunastodniowa absencja od reżimu treningowego nie wpłynie znacznie na nowy sezon.

Zamiast startu w Tour Down Under kolarz Ineos wybrał się na obóz na Gran Canarię. Teraz z optymizmem, ale z nutką ostrożności, myśli o możliwości powtórzenia serii sukcesów w wyścigach takich jak Dookoła Algarve w Portugalii.

"Zawsze staram się myśleć pozytywnie. Zobaczę, co przyniosą Walencja i Algarve, a potem dopiero skupię się na wielkich priorytetach takich, jak Strade Bianche i Mediolan-San-Remo. [...] Zawsze trudno jest stwierdzić, w jakim miejscu w rzeczywistości jestem, bo to dopiero pierwszy wyścig w sezonie. Z pewnością będę czuł krew w płucach podczas następnych kilku dni na podjazdach" -  dodał jeden z czołowych polskich kolarzy po otwarciu nowego sezonu.

W tym roku Kwiatkowski bez dwóch zdań postawił na Tour de France. Igrzyska olimpijskie w Tokio spowodowały roszady w kolarskim kalendarzu. Tour de Pologne terminem pokrywa się z wyścigiem dookoła Francji, a "Kwiato" nie ma zamiaru rezygnować ze słynnej "Wielkiej Pętli".

"Zdecydowanie chcę ponownie wystąpić w Tour de France. Mam świetne wspomnienia z tego wyścigu, a następnie z wygrywania takich wyścigów jak ten w San Sebastian. Ubiegłoroczny Tour nie był dla mnie najlepszym doświadczeniem, ale lata 2017 i 2018 dają mi pewność siebie i chcę być dobry także na igrzyskach olimpijskich" - oznajmił Polak w rozmowie z Cyclingnews.com.

Jego zdaniem jest w stanie utrzymać wysoką dyspozycję, pomimo różnic czasowych, i prosto z TdF, kończącego się 19 lipca, ruszyć do Tokio, aby rywalizować na sto procent podczas sportowej imprezy czterolecia. Kolarze szosowi na olimpijskich trasach zmierzą się w dniach 25-29 lipca.

AB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama