Reklama

Reklama

Kolarstwo. Liege-Bastogne-Liege. Katarzyna Niewiadoma i Michał Kwiatkowski powalczą o zwycięstwo

Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers) i Katarzyna Niewiadoma (Canyon//SRAM) wystartują w Liege-Bastogne-Liege, ostatnim wiosennym monumencie.

Reklama

Kwiatkowski często w rozmowach z dziennikarzami podkreśla, że chciałby kiedyś wygrać "Staruszkę". W tegorocznej edycji nie będzie jednak jedynym liderem swojej drużyny. W świetnej formie jest jego młodszy kolega Brytyjczyk Tom Pidcock, triumfator Strzały Brabanckiej i drugi w Amstel Gold Race, gdzie o milimetry przegrał z Belgiem Woutem van Aertem.

Reklama

"Rzuciliśmy dzisiaj granatami, mieliśmy Toma Pidcocka o jeden centymetr od nagrody głównej. Ale z tym młodym człowiekiem wygramy jeszcze wiele" - napisał Kwiatkowski po tym wyścigu w mediach społecznościowych.

W składzie Ineos Grenadiers znalazł się jeszcze Michał Gołaś, a trzecim z Polaków w peletonie startującym z Liege będzie Tomasz Marczyński (Lotto Soudal).

Na podium Liege-Bastogne-Liege stała również Katarzyna Niewiadoma. Było to w pierwszej edycji wyścigu kobiet w 2017 roku. Zawodniczka z Ochotnicy Górnej na Podhalu prezentuje bardzo dobrą formę. W środę zajęła drugie miejsce w Strzale Walońskiej.

W rywalizacji mężczyzn faworytami będą Francuz Julian Alaphilippe oraz Słoweńcy Primoz Roglic i Tadej Pogacar. Alaphilippe, świeżo po zwycięstwie w Strzale Walońskiej, ma szansę wygrać "Staruszkę" jako pierwszy kolarz w koszulce mistrza świata od 1987 roku, gdy sztuka ta udała się Włochowi Moreno Argentinowi.

Francuz był bardzo blisko sukcesu już w ubiegłym roku. W wyścigu, przeniesionym z kwietnia na październik z powodu pandemii COVID-19, po raz pierwszy jechał w tęczowym trykocie, wywalczonym we włoskiej Imoli i na finiszu L-B-L był tak pewny zwycięstwa, że uniósł ręce do góry, nie widząc wyprzedzającego go z boku Roglica. W niedzielę tym bardziej będzie żądny rewanżu.

Wielu kibiców będzie miał obchodzący tego dnia 41. urodziny Hiszpan Alejandro Valverde. Zapytany o prezent urodzinowy, jaki chciałby otrzymać, odpowiedział: "Wygrać Liege-Bastogne-Liege po raz piąty i wyrównać rekord Eddy'ego Merckxa". Pierwsze z czterech zwycięstw Hiszpan odniósł 15 lat temu.

Liege-Bastogne-Liege to ostatni z trzech klasyków ardeńskich. Wyścig jest jednym z pięciu tzw. kolarskich monumentów (obok Mediolan-San Remo, Dookoła Flandrii, Paryż-Roubaix i Giro di Lombardia). Po raz pierwszy został zorganizowany w 1892 roku. W niedzielę odbędzie się jego 107. edycja.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje