Reklama

Reklama

Kolarstwo. Lekarz Fabio Jakobsena: Może wrócić do ścigania już w przyszłym roku

Finisz katowickiego etapu Tour de Pologne zapisał się w pamięci kibiców jako jeden z najbardziej dramatycznych. Kraksa na mecie najmocniej dotknęła Fabio Jakobsena, który w pierwszych godzinach po wypadku walczył o życie. Teraz holenderski kolarz powoli myśli już o powrocie na trasy. "Myślę, że Fabio może spokojnie celować w to, by wrócić do ścigania już w przyszłym roku" - powiedział jego lekarz.

24-letni kolarz należący do grupy Deceuninck-Quick Step był najbardziej poszkodowanym zawodnikiem krasy na finiszu etapu Tour de Pologne w Katowicach. Fabio Jakobsen natychmiast został przetransportowany do szpitala z licznymi obrażeniami, a lekarze mówili o walce o jego życie.

Silny organizm młodego zawodnika zadziwiał. Jakobsen szybko stawał na nogi, będąc ciągle pod okiem specjalistów. Niedawno w jego kanałach w mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze posty z rowerem. Kolarz wrócił już na rower. Na ten moment nie jest to jeszcze trening, ale wszystko wskazuje na to, że wraca on do sił i jest już wystarczająco sprawny.

Reklama

Media cytują też lekarza Jakobsena, który choć ostrożnie, mówi o powrocie zawodnika do zawodowego peletonu.

"Musimy dostosować jego obciążenie treningowe do tego, na co jego organizm jest gotowy, a nie, co on sam chciałby robić. Myślę, że Fabio może spokojnie celować w to, by wrócić do ścigania już w przyszłym roku" - powiedział Yvan Vanmol.

W kolarskim świecie nie brakowało plotek na temat stanu zdrowia Jakobsena. Lekarz przyznał jednak, że 24-latek miał szczęście, trafiając na śląski szpital. Zaraz po wypadku zajęto się nim bowiem w pełni profesjonalnie.

"Krążyły historie o Fabio, mówiono, że każda kość na jego twarzy została złamana, że tchawica została zmiażdżona, że ​​miał 1000 szwów. Uszkodzenia były znaczące, ale było też dużo przesady. Fabio miał to szczęście, że znalazł się w szpitalu w Polsce z dużym doświadczeniem w chirurgii plastycznej i że pierwszy zabieg od razu został wykonany dobrze. Estetyka nie była jednak głównym problemem. W dzisiejszych czasach jest wiele możliwości. Kwestia, czy kiedyś będzie mógł znowu wykonywać swój zawód, dotknęła go znacznie mocniej" - wyznał specjalista.

Zanim Jakobsen powróci do ścigania, będzie mu potrzebna pomoc psychologiczna. To bardzo ważny aspekt po tak ciężkim wypadku. Fabio niewiele wie o swoim upadku, nie pamiętając go.

"Byłoby głupotą nie zrobić tego po tak złym upadku. Potrafi znowu jeździć na rowerze i trenować. To idzie w dobrym kierunku. [...] Następnym krokiem dla Fabio jest teraz zobaczyć, jak przetrawia wyścigi treningowe. Podczas zgrupowania Fabio od razu będzie wiedział, co myśli o kolarstwie grupowym. [...] Wydaje się, że jest jeszcze długa droga, aby ponownie zobaczyć, jak Fabio Jakobsen wygrywa sprint. Zobaczenie go na rowerze to już świetna wiadomość" - dodał lekarz Deceuninck-Quick Step, Yvan Vanmol.

Jeszcze w grudniu kolarz ma dołączyć do grupy kolarzy, którzy trenują na zgrupowaniu zespołu w Hiszpanii. 

AB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje