Reklama

Reklama

Kolarska grupa Ineos zmienia skład. Richie Porte i Dani Martinez wśród nabytków

Australijczyk Richie Porte, Kolumbijczyk Dani Martinez, Belg Laurens de Plus oraz Brytyjczyk Tom Pidcock podpisali w piątek kontrakty z kolarską grupą Ineos Grenadiers, której barwy reprezentuje Michał Kwiatkowski.

Już wcześniej było wiadomo, że mający wielkie ambicje zespół wzmocni przyszłym sezonie także Brytyjczyk Adam Yates.

Reklama

Te wszystkie transfery mają pozwolić zapomnieć o nieudanym sezonie, zwłaszcza starcie w Tour de France, który brytyjska grupa przez lata rozgrywała według własnych zasad, oraz zrekompensować odejście największej przez lata gwiazdy - Chrisa Froome'a, który czterokrotnie triumfował w "Wielkiej Pętli".

21-letni Pidcock to głównie inwestycja na przyszłość, a jednym z liderów grupy ma być doświadczony Porte. 35-letni Australijczyk, który w barwach grupy Trek-Segafredo był trzeci w zakończonym w niedzielę TdF, wraca do Ineosa i współpracy z jego szefem Dave'em Brailsfordem po pięciu latach.

"Jeśli budujesz ekipę, która ma walczyć z najlepszymi, to chcesz mieć u siebie Richiego Porte'a. Jego doświadczenie jest nie do przecenienia. Witamy go z powrotem z radością" - powiedział Brailsford.

Szczególnie dużo obiecuje sobie on po Pidcocku, byłym mistrzu świata juniorów w kolarstwie przełajowym.

"To przedstawiciel nowego trendu w kolarstwie, który każe młodym zawodnikom łączyć kilka specjalności. Dzięki tej wszechstronności lepiej się rozwijają. Tom to urodzony kolarz-zwycięzca" - dodał szef Ineos Grenadiers.

Martinez, który do tej pory jeździł w barwach amerykańskiej grupy EF Pro Cycling, wygrał w tym roku trudny wyścig Criterium de Dauphine oraz jeden z etapów Tour de France.

"Obserwowaliśmy go przez lata, bo od dawna sprawiał świetne wrażenie. Widzimy, jaki zrobił postęp. Jesteśmy podekscytowani wspólną pracą, bo jego ostatnie wyniki są zachwycające" - uzasadnił pozyskanie Kolumbijczyka Brailsford i podsumował: "Kolarze są coraz lepiej przygotowani, a zespoły lepiej zorganizowane. Intensywność zawodów rośnie i coraz trudniej jest wygrywać. Stąd te zmiany".

Dowiedz się więcej na temat: Richie Porte | Michał Kwiatkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama