Katarzyna Niewiadoma-Phinney z kolejnym podium. A to jeszcze nie koniec
Katarzyna Niewiadoma-Phinney się nie zatrzymuje. Polka start w "Tryptyku Ardeńskim" rozpoczęła od drugiego miejsca w Amstel Gold Race, a kilka dni później zajęła czwarte miejsce w Strzale Walońskiej. W niedzielę polska kolarka powróciła na podium, zajmując trzecie miejsce w wyścigu Liege-Bastogne-Liege. Zwyciężyła Demi Vollering z Holandii.

Katarzyna Niewiadoma-Phinney w minioną niedzielę zakończyła zmagania w ramach "Tryptyku Ardeńskiego", a więc serii składającej się z wyścigów Amstel Gold Race, Strzała Walońska oraz Liege-Bastogne-Liege. W pierwszej części rywalizacji zawodniczka CANYON//SRAM zondacrypto zajęła drugie miejsce, przegrywając jedynie z Paulą Blasi z UAE Team ADQ. Kilka dni później w La Fleche Wallonne Polka była bliska miejsca na podium, jednak ostatecznie rywalizację ukończyła na czwartej pozycji. Na powrót do ścisłej czołówki Polka nie musiała jednak długo czekać.
Katarzyna Niewiadoma-Phinney na podium w wyścigu Liege-Bastogne-Liege
W minioną niedzielę odbyła się kolejna już edycja klasyka Liege-Bastogne-Liege, w którym Katarzyna Niewiadoma-Phinney zajęła trzecie miejsce. Na liczącej 156 km trasie triumfowała Holenderka Demi Vollering z FDJ United-SUEZ. Drugie miejsce zajęła jej rodaczka Puck Pieterse z zespołu Fenix-Premier Tech. Zarówno ona, jak i Niewiadoma-Phinney do triumfatorki traciły 1.29 s.
Dla Katarzyny Niewiadomej-Phinney był to naprawdę udany występ. Powtórzyła ona bowiem sukces z 2017 roku, kiedy także kończyła rywalizację na najniższym stopniu podium. Po zakończeniu zmagań w jednodniowym belgijskim wyścigu szosowym Polka podzieliła się swoimi odczuciami. Z szerokim uśmiechem na twarzy podkreśliła, że jest niezmiernie szczęśliwa z osiągniętego wyniku i z niecierpliwością czeka na dalszą część sezonu.
"Cieszę się z tego wyniku. Uważam, że jako zespół pojechaliśmy dobry wyścig - długo byłyśmy razem i cieszę się, że udało mi się stanąć na podium. Wielokrotnie byłam tu blisko, więc cieszę się, że tym razem udało mi się skończyć w najlepszej trójce. Ściganie od samego początku było bardzo wymagające, a mnie cieszyło, że akcja miała miejsce praktycznie od startu. Dzięki temu łatwiej o skupienie i koncentrację, a to naturalna selekcja decyduje o pozycji w czołówce. Szkoda, że nie mogłam dotrzymać kroku Demi, ale jestem pewna, że wciąż stać mnie na progres. Demi była niesamowicie silna, ale to tylko dodaje mi dodatkowej motywacji do cięższej pracy, aby w końcu zniwelować różnicę pomiędzy nami. Zdecydowanie cieszę się z wyniku, a teraz, gdy wiosenne wyścigi dobiegły końca, czuję się gotowa na kolejny etap sezonu" - ogłosiła (cytat za portalem na szosie.pl").













