Tour de France Femmes 2026 przeszło do historii. Jedna rzecz nie zmienia się od inauguracji tego cyklu w 2022 roku - na końcowym podium stanęły i Daria Vollering, i Katarzyna Niewiadoma-Phinney. Tym razem to Holenderka była górą (wcześniej w 2023), a Polka znalazła się na drugim miejscu (wcześniej raz triumfowała i trzykrotnie była trzecia). Najlepszą trójkę uzupełniła Włoszka Elisa Longo Borhini.
Żeńska "Wielka Pętla" rozwija się, co widać po wynikach oglądalności. Francuski nadawca publiczny (France Televisions) poinformował, że 9-etapowy wyścig przyciągnął przed odbiorniki we France 2 aż 23,2 miliona widzów (32,9 procent udziału). Liczyli się ci odbiorcy, którzy mieli włączony odpowiedni kanał przez co najmniej minutę w którykolwiek dzień transmisyjny. Trzeba dodać, że tylko jeden etap był transmitowany w całości, choć każdy przez co najmniej 2,5 godziny. Przypomnijmy, że męski Tour de France miał 45,6 mln widzów i 35,1 proc. udziału w rynku telewizyjnym.
We Francji radośnie ogłaszają rekord. A na pierwszym miejscu Niewiadoma
Co ciekawe, to nie niedzielny triumf Vollering był najchętniej oglądanym etapem wyścigu kobiet. Jak wynika z komunikatu, numerem jeden na liście jest piątkowy królewski etap (146,8 kilometra) z La Voulte-sur-Rhine do podjazdu na szczyt Mont Ventoux. Wygrała go Niewiadoma-Phinney. Śledziło to 5,1 miliona widzów.
"L'Equipe" podkreśla, że te wyniki muszą cieszyć stację, zwłaszcza z uwagi na to, że Francuzka Pauline Ferrand-Prévot, zwyciężczyni edycji 2025, już w czwartym etapie "pokazała oznaki słabości i pod koniec tygodnia nie spełniła oczekiwań". Jak pisze dziennik, "to właśnie zacięta walka między Szwajcarką Marlen Reusser, Niewiadomą, Longo Borghini i Vollering utrzymała kraj w napięciu".
"Ta edycja osiągnęła historyczny kamień milowy pod względem oglądalności, umacniając trwałą obecność kobiecego kolarstwa we francuskim krajobrazie audiowizualnym" - napisało w komunikacie France Televisions.
Minister sportu Francji Marina Ferrari została zapytana, dlaczego etapy TdFF nie są pokazywane tylko częściowo. - To wciąż młoda impreza. Musi również znaleźć swój własny model ekonomiczny. Myślę, że w nadchodzących latach kobiecy Tour de France będzie na pewno transmitowany w całości - powiedziała.















