Kapitalny finisz i wielka kraksa na trasie. Katarzyna Niewiadoma znów na podium
Nieprawdopodobne emocje towarzyszyły końcówce zmagań w legendarnym wyścigu Strade Bianche. Katarzyna Niewiadoma dała się wyprzedzić jedynie Elise Chabbey i zajęła drugie miejsce. Nie przeszkodziła jej w tym nawet ogromna kraksa, do jakiej doszło w pierwszej części sobotniej rywalizacji wśród kobiet.

Dopiero co Katarzyna Niewiadoma cieszyła się pod koniec lutego z drugiego miejca na trasie Omloop Nieuwsblad, a w sobotę znów świętowała wielki sukces. Nie przeszkodziły jej w tym nawet pechowe wydarzenia, do jakich doszło w trakcie wyścigu.
Katarzyna Niewiadoma druga w legendarnym wyścigu Strade Bianche
Tym razem Polka walczyła o jak najwyższą pozycję w legendarnym już Strade Bianche i od samego początku rywalizacji utrzymywała się w ścisłej czołówce. A emocji nie brakowało. Na jednym z początkowych odcinków brała udział w kraksie, przez którą na jej biodrze doszło do wyraźnego obtarcia. Na szczęście nie wpłynęło to na jej końcową pozycję - szybko wróciła na czoło.
Gdy do mety pozostało około 40 kilometrów na trasie zatrzymała się Demi Vollering - jedna z największych faworytek. Było to pokłosiem defektu i odebrało jej szansę na zwycięstwo. A na tym nie koniec. Spora grupa zawodniczek została na trasie zmylona przez motocykl. W efekcie grupa pościgowa, w skłąd któej wchodziła Vollering pomyliła drogę i straciła na dobre szansę na dogonienie czołówki.
NA 10 kilometrów przed metą od reszty odłączyła się Elisa Longo, a w ślad za nią podążyła Katarzyna Niewiadoma. Zostały one dogonione, a w grupie walczącej o zwycięstwo znalazło się dziewięć zawodniczek. Jasne stało się, że wiele będzie zależało od finiszu. I na ulicach Sieny Polka pokazała moc.
Niewiadoma i Longo postanowiły jako pierwsze zaatakować na słynnym podjeździe, a zaraz za plecami miały Chabbey i Franziskę Koch. Z wymagającą końcówką najlepiej poradziła sobie Chabbey i to ona sięgnęła po triumf. Tuż za nią na metę wpadła Katarzyna Niewiadoma.
Dla Polki to już piąte podium w legendarnym włoskim klasyku. Trzykrotnie była druga w latach 2016-2018, a w 2019 roku była trzecia. Na 12. pozycji dojechała do mety Dominika Włodarczyk (UAE Team ADQ), ze stratą 3.07 do czołowej trójki.












