Reklama

Reklama

Giro d'Italia - Wiggins ma infekcję płuc, ale jedzie dalej

Brytyjski kolarz Bradley Wiggins przyznał na starcie 12. etapu Giro d'Italia w miejscowości Longarone, że przechodzi infekcję płuc, ale mimo to kontynuuje wyścig.

"Nie czuję się w tej chwili najlepiej. Ostatnie 24 godziny były skomplikowane - mam infekcję płuc. Wierzę jednak w to, że w ciągu kilku dni wszystko będzie ok" - powiedział zwycięzca ubiegłorocznego Tour de France i mistrz olimpijski w jeździe na czas.

Reklama

"Na szczęście na najbliższych etapach zapowiada się mniej walki i będzie można się trochę schować" - dodał Wiggins, który w klasyfikacji generalnej zajmuje czwarte miejsce, ze stratą 2.05 min. do lidera wyścigu Włocha Vincenzo Nibalego.

Kolejny górski etap, mogący wprowadzić istotne zmiany w czołówce wyścigu, zaplanowano na sobotę. W czwartek kolarze ścigają się na płaskim odcinku do Treviso.

Dowiedz się więcej na temat: giro d'italia | Bradley Wiggins

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje