Reklama

Reklama

Giro d'Italia - Przemysław Niemiec: Jest dobrze i oby tak dalej

Przemysław Niemiec nie krył radości po 16. etapie Giro d'Italia. Przegrał walkę sprinterską z towarzyszami ucieczki, ale - jak podkreślił - "trzecie miejsce to nie byle co". W całym wyścigu polski kolarz jest już na piątej pozycji.

W Ivrei wyprzedzili go Hiszpan Benat Intxausti oraz Estończyk Tanel Kangert. Czołowa trójka uzyskała 14 sekund przewagi niewielką grupką z wszystkimi faworytami Giro, z wyjątkiem Włocha Mauro Santambrogio. Niemiec wyprzedził go w klasyfikacji generalnej.  

- Jest dobrze i oby tak dalej. Na finiszu stałem z góry na straconej pozycji, bo nie jestem sprinterem. Wiedziałem, że Intxausti i Kangert są szybcy. Próbowałem długiego finiszu. Nie udało się, ale i tak jestem bardzo zadowolony. Trzecie miejsce na takim wyścigu to nie byle co - ocenił Niemiec.

Reklama

Polski kolarz opowiedział także, jak doszło do zgubienia Santambrogio. Jeden z faworytów Giro d'Italia nie wytrzymał tempa na podjeździe na górską premię Andrate, niespełna 18 km przed metą. - To był naprawdę ciężki podjazd. W jego połowie zaatakował +Scarpa+ (Michele Scarponi, lider ekipy Lampre-Merida, w której jeździ Niemiec), a ja poprawiłem. Santambrogio miał wyraźny kryzys i dlatego tempo jeszcze bardziej wzrosło, żeby zyskać nad nim jak najwięcej - mówił Niemiec.

Santambrogio, bohater sobotniego etapu w Bardonecchii, stracił we wtorek ostatecznie 2.24 min i w klasyfikacji generalnej spadł z czwartego na szóste miejsce.

- Jutro trochę oddechu, a od czwartku zaczną się decydujące etapy. Oby starczyło sił - dodał Niemiec, który stratę do lidera wyścigu Włocha Vincenzo Nibalego zmniejszył do 4.13 min.

33-letni kolarz z Oświęcimia ma szansę na historyczny sukces. Dotychczas najwyższym miejscem Polaka w Giro d'Italia było dziewiąte Zenona Jaskuły w 1991 roku. Do końca wyścigu pozostało pięć etapów.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama