Reklama

Reklama

Giro d'Italia. Nisko lecący helikopter przyczyną upadku Wackermanna

Nisko lecący helikopter spowodował upadek dwóch kolarzy uczestniczących w Giro d’Italia. Bardziej poszkodowany Włoch Luca Wackermann musiał wycofać się z wyścigu - poinformowały miejscowe media.

Wtorkowy, czwarty etap, w Villafranca Tirrena wygrał Francuz Arnaud Demare, a różową koszulkę lidera zachował Portugalczyk Joao Almeida.

Reklama

W cieniu tych wydarzeń doszło do wypadku z udziałem zawodników grupy Vini Zabu-KTM: Wackermanna i Holendra Etienne van Empela. Pod koniec etapu nisko lecący helikopter (nadający przekaz telewizyjny) swoim podmuchem przesunął barierki ochronne, które uderzyły w kolarzy.

Jak przekazał team, Wackermann doznał m.in. wstrząsu mózgu, złamania kości nosa, urazu prawego kolana, podbródka itd. Trafił do szpitala na obserwację. Zdecydowano, że musi wycofać się z Giro. Z kolei van Empel ogłosił, że jego obrażenie są niewielkie.

Rafał Majka, który na mecie zajął 31. miejsce, wciąż zajmuje 11. lokatę. Traci do lidera 1.28 min.

Dowiedz się więcej na temat: giro d'italia | kolarstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje