Reklama

Reklama

Giro d'Italia: Mark Cavendish pierwszym liderem

Brytyjczyk Mark Cavendish (Omega Pharma-Quick Step) wygrał w sobotę w Neapolu pierwszy etap 96. kolarskiego wyścigu Giro d'Italia i objął prowadzenie w klasyfikacji. Na finiszu wyprzedził Włocha Elię Vivianiego (Cannondale) i Francuza Nacera Buohanniego (FDJ).

Przez kilkadziesiąt kilometrów na czele wyścigu jechał samotnie Australijczyk Cameron Wurf (Cannondale), ale ogromny peleton cały czas kontrolował sytuację. W końcówce uciekinier został doścignięty i rozpoczęła się walka zespołów mających w swych szeregach najlepszych sprinterów.

Na ostatnich kilometrach tempo było bardzo szybkie, a "pociągi" poszczególnych ekip jechały dosłownie ramię w ramię. Bardzo aktywni byli kolarze Omegi Pharmy, na czołowych pozycjach w grupie często widać było Michała Gołasia, jadącego w biało-czerwonym trykocie mistrza Polski.

Reklama

W sporym zamieszaniu podczas przygotowań do finiszu, kilkaset metrów przez linią mety, doszło do kraksy, która spowodowała przerwanie się peletonu. Na czele, z przewagą kilkudziesięciu metrów, znalazła się mała grupka zawodników i to oni rozegrali finisz pomiędzy sobą. W walczącej o zwycięstwa etapowe czołówce byli sprinterzy, którzy w momencie upadku kilku kolarzy znajdowali się na czele peletonu. W drugiej grupie został jedynie Niemiec John Degenkolb.

Na ostatniej prostej pierwszy ruszył do ataku Australijczyk Matthew Goss, ale przeliczył się z siłami. Tuż przez kreską wyprzedzili go Viviani, Bouhanni i Cavendish, który był nieco zamknięty przez rywali, ale zdołał ich "objechać" prawą stroną jezdni, prezentując wręcz imponujące przyspieszenie. Brytyjczyk nie ukrywał przed etapem, że nastawia się na walkę o zwycięstwo i zdobycie różowej koszulki lidera - perfekcyjnie zrealizował swój plan.

Cavendish odniósł w sobotę 11. zwycięstwo etapowe w Giro i 98. w karierze (według niektórych źródeł było to jego setna wygrana - PAP). W niedzielę wystartuje w koszulce lidera do drugiego etapu, jazdy drużynowej na czas na wyspie Iskia.

- Było dziś naprawdę bardzo, bardzo gorąco, zbyt gorąco jak dla Brytyjczyka. To dla mnie męczące, ale na szczęście dystans, tylko 130 kilometrów, pozwolił mi zachować koncentrację do finiszu. Cała drużyna wykonała dziś wspaniała robotę, prowadziliśmy peleton od startu i ustrzegliśmy się błędów. Jedynym problemem był na finiszowej prostej zawodnik, który gwałtownie zwolnił, a ja zostałem zablokowany za kolarzami RadioShack. Przejąłem jednak inicjatywę i zdobyłem się na wręcz ekstremalny wysiłek, aby sięgnąć po zwycięstwo - powiedział na mecie pochodzący z wyspy Man Brytyjczyk.

Wyniki pierwszego etapu (trasa okrężna w Neapolu, 130 km):

 1. Mark Cavendish (W. Brytania - Omega Pharma-Quick Step) 2:58.38

 2. Elia Viviani (Włochy - Cannondale)

 3. Nacer Bouhanni (Francja - FDJ)

 4. Giacomo Nizzolo (Włochy - RadioShack)

 5. Matthew Goss (Australia - Orica-GreenEdge)

 6. Francisco Ventoso (Hiszpania - Movistar)

 7. Adam Blythe (W. Brytania - BMC)            wszyscy ten sam czas

 8. Leigh Howard (Australia - Orica-GreenEdge)           strata 3 s

 9. Danilo Hondo (Niemcy - RadioShack-Leopard Trek)    ten sam czas

10. Brett Lancaster (Australia - Orica GreenEdge)              12 s

Dowiedz się więcej na temat: giro d'italia | Mark Cavendish | kolarstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama