Reklama

Reklama

​Giro d'Italia. Liczne grono faworytów, trzech Polaków na starcie

W sobotę w Turynie rozpocznie się 104. edycja Giro d'Italia. Trudno wskazać faworyta, kandydatów do różowej koszulki można wymienić kilkunastu. Wystartuje trzech polskich kolarzy: Maciej Bodnar (Bora-Hansgrohe), Tomasz Marczyński (Lotto Soudal) i Łukasz Wiśniowski (Qhubeka).

Polacy wystąpią w roli pomocników liderów swoich drużyn. Bodnar będzie wspierać Petera Sagana. 31-letni Słowak, trzykrotny mistrz świata, pojedzie w Giro d'Italia dopiero po raz drugi, a debiutował przed rokiem.

Marczyński być może spróbuje ucieczek, na co liczą szefowie belgijskiej ekipy. W 2017 roku podczas Vuelta a Espana popularny "Maniek" odniósł w ten sposób życiowy sukces, wygrywając dwa etapy.

Rafał Majka nie pojedzie w tegorocznym Giro d'Italia

Zabraknie tym razem Rafała Majki. Były zawodnik Bory, od kilku miesięcy reprezentujący barwy UAE Team Emirates, czterokrotnie kończył Giro d'Italia w pierwszej dziesiątce, a w 2016 roku zajął najwyższe w historii startów Polaków piąte miejsce. W tym sezonie planuje jednak udział w Tour de France i Vuelta a Espana. W tym pierwszym wyścigu będzie pomagać Słoweńcowi Tadejowi Pogaczarowi, a w Hiszpanii być może dostanie wolną rękę.

Reklama

W Giro nie pojedzie również triumfator ubiegłorocznej, jesiennej edycji - Brytyjczyk Tao Geoghegan Hart, który chce skoncentrować się na Tour de France i igrzyskach olimpijskich w Tokio.

Pod jego nieobecność liderem zespołu Ineos Grenadiers będzie Kolumbijczyk Egan Bernal. Do grona faworytów są zaliczani również Brytyjczyk Simon Yates (BikeExchange), Portugalczyk Joao Almeida (Deceuninck-Quick Step), Hiszpanie Mikel Landa (Bahrain Victorious) i Marc Soler (Movistar), Nowozelandczyk George Bennett (Jumbo-Visma), Rosjanin Aleksander Własow (Astana) czy drugi przed rokiem Australijczyk Jai Hindley (DSM).

Uwagę kibiców skupi 21-letni Belg Remco Evenepoel (Deceuninck-Quick Step). W ubiegłym roku wygrał wszystkie cztery wyścigi etapowe (w tym Tour de Pologne), w których uczestniczył, ale w sierpniu podczas klasyka Il Lombardia uległ poważnemu wypadkowi i od tamtej pory nie startował. Będzie to jego debiut w trzytygodniowym wyścigu.

Gospodarze najbardziej liczą na doświadczonego Vincenzo Nibalego z ekipy Trek-Segafredo. "Rekin z Mesyny" triumfował w Giro w 2013 i 2016 roku, a w 2019 stanął na drugim stopniu podium. Również ubiegłoroczny wyścig ukończył najwyżej z Włochów - na siódmej pozycji. Jego forma jest jednak niewiadomą - 14 kwietnia podczas treningu złamał kość nadgarstka, a zielone światło od lekarza ekipy na start dostał ledwie kilka dni temu.

Giro d'Italia upamiętni 160. rocznicę zjednoczenia Włoch. Stąd pomysł, by wyruszyć ze stolicy Piemontu, gdzie rozpoczął się proces konsolidacji kraju. W Turynie wyścig rozpocznie się dopiero po raz drugi, po starcie w 1961 roku.

Organizatorzy ograniczyli wagę jazdy indywidualnej na czas. Kolarze będą rywalizować w niej na pierwszym i na ostatnim etapie, ale łącznie na dystansie 38 km i to nie te próby powinny decydować o kolejności na podium. Największą trudność mają stanowić górskie odcinki, których kumulacja nastąpi w drugiej części wyścigu.

Bardzo atrakcyjnie zapowiada się 11. etap, z Perugii do Montalcino (163 km), ze słynnymi szutrowymi "białymi drogami", które dały nazwę klasykowi Strade Bianche. Łącznie będzie ich 35 km.

Pierwszym sprawdzianem dla "górali" będzie 14. etap z metą na Monte Zoncolan w Alpach Karnickich. Kolarze będą się wspinać na górę nietypowo, bo od wschodniej strony.

Na miano "królewskiego" zasługuje 16. etap, z Sacile do Cortina d'Ampezzo (212 km). Po drodze czekają wspinaczki na trzy przełęcze w Dolomitach: najpierw na Fedaię w masywie Marmolady, następnie na Pordoi, najwyższy punkt na całej trasie Giro (2239 m), a po nim na Giau, skąd nastąpi zjazd do miasta zimowych igrzysk olimpijskich w 1956 i 2026 roku. Przewyższenie na tym etapie wyniesie aż 5700 metrów.

Rozstrzygnięcie wyścigu powinno nastąpić na 20. odcinku, z Verbanii do Alpe Motta (164 km). Po drodze wjazd do Szwajcarii na przełęcze San Bernardino i Spluegen, a w końcówce podjazd do mety. Rywalizację zakończy etap jazdy indywidualnej na czas na płaskiej jak stół trasie z Senago do Mediolanu.

Trasa Giro d'Italia 2021:

 8.5.:  1. etap, Turyn - Turyn, jazda ind. na czas, 9 km

 9.5.:  2. etap, Stupinigi - Novara, 173 km

10.5.:  3. etap, Biella - Canale, 187 km

11.5.:  4. etap, Piacenza - Sestola, 186 km

12.5.:  5. etap, Modena - Cattolica, 171 km

13.5.:  6. etap, Grotte di Frasassi - Ascoli Piceno, 150 km

14.5.:  7. etap, Notaresco - Termoli, 178 km

15.5.:  8. etap, Foggia - Guardia Sanframondi, 173 km

16.5.:  9. etap, Castel di Sangro - Campo Felice, 160 km

17.5.: 10. etap, L'Aquila - Foligno, 140 km

18.5.:     dzień odpoczynku

19.5.: 11. etap, Perugia - Montalcino, 163 km

20.5.: 12. etap, Siena - Bagno di Romagna, 209 km

21.5.: 13. etap, Rawenna - Werona, 197 km

22.5.: 14. etap, Cittadella - Monte Zoncolan, 205 km

23.5.: 15. etap, Grado - Gorizia, 145 km

24.5.: 16. etap, Sacile - Cortina d'Ampezzo, 212 km

25.5.:     dzień odpoczynku

26.5.: 17. etap, Canazei - Sega di Ala, 193 km

27.5.: 18. etap, Rovereto - Stradella, 228 km

28.5.: 19. etap, Abbiategrasso - Alpe di Mera (Valsesia), 178 km

29.5.: 20. etap, Verbania - Valle Spluga/Alpe Motta, 164 m

30.5.: 21. etap, Senago - Mediolan, jazda ind. na czas 29,4 km 

af/ pp/

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje