Fatalny wypadek we Włoszech. Polka w samym sercu "piekła". Kibice wstrzymali oddech
21 marca na włoskich drogach odbyła się kolejna edycja kolarskiego klasyka, czyli wyścigu Mediolan - San Remo. Jedną z uczestniczek jego damskiego odpowiednika była reprezentantka kraju nad Wisłą Katarzyna Niewiadoma-Phinney. Niestety, na niespełna 18 kilometrów przed linią mety doszło do poważnego wypadku, którego główną uczestniczką była triumfatorka Tour de France 2024. Całość zdarzenia wyglądała bardzo niepokojąco, a nagranie z wypadku mrozi krew w żyłach.

Wyścig kolarski Mediolan-San Remo, to jeden ze słynniejszych klasycznych jednodniowych wyścigów na świecie. Nic dziwnego, że wielu zawodników marzy o tym, aby móc choć raz stanąć na najwyższym stopniu podium tej rywalizacji.
Jedną z takich zawodniczek była Katarzyna Niewiadoma-Phinney, reprezentująca obecnie barwy kolarskiego zespołu Canyon-SRAM zondacrypto. Brązowa medalistka mistrzostw świata (2021) oraz zwyciężczyni kobiecego Tour de France Femmes (2024) przystąpiła do tegorocznej edycji włoskiej rywalizacji z dużymi nadziejami. W lutym udało jej się bowiem zająć 2. miejsce w wyścigu Omloop Het Nieuwsblad. Osiągnięcie to powtórzyła zresztą także na trasie legendarnego wyścigu Strade Bianche. Dwa wyżej przytoczone sukcesy wyraźnie świadczą o nieprzeciętnej formie 31-latki.
Z pewnością i tym razem liczyła ona na podobny wynik. Rzeczywistość bardzo brutalnie zweryfikowała jednak pragnienia kolarki z kraju nad Wisłą.
Dantejskie sceny we Włoszech. Niewiadoma w samym środku ogromnego karambolu
Mniej więcej 18 kilometrów przed linią mety doszło do bardzo poważnego wypadku. Przewodnicząca grupie pościgowej Niewiadoma upadła przy sporej prędkości, a jej błąd chwilę później spowodował klasyczny "efekt domina".
Do nieszczęśliwego wypadku doszło na bardzo szybkim zjeździe, przez co nie wszystkie uczestniczki wyścigu miały możliwość ominięcia leżących już na asfalcie zawodniczek. Zaczęły one najeżdżać na wyraźnie poturbowaną Niewiadomą, a ich liczba z sekundy na sekundę tylko się zwiększała.
W pewnym momencie nagrania możemy również zobaczyć koszmar kolejnej kolarki. Jedna z zawodniczek przeleciała bowiem przez barierkę zabezpieczającą zjazd, lądując bezwładnie na ścieżce, ulokowanej kilka metrów niżej.
Włoską rywalizację zwyciężyła Lotte Kopecky (Team SD Worx-Protime). Warto także wspomnieć o sukcesie Dominiki Włodarczyk (UAE Team ADQ), która ukończyła sobotni wyścig Mediolan-San Remo na 5. miejscu.
Po kilku godzinach od zakończenia wyścigu doczekaliśmy się pierwszych informacji ws. stanu zdrowia polskiej kolarki. Team Niewiadomej poinformował, że wstępne badania wykazały liczne siniaki oraz stłuczeń. Na szczęście, w oficjalnym komunikacie brak jednak jakichkolwiek doniesień o poważniejszych kontuzjach.
Niestety, Katarzyna Niewiadoma nie była ostatnią reprezentantką kraju nad Wisłą, która ucierpiała podczas włoskiej rywalizacji. W męskim odpowiedniku wyścigu Mediolan-San Remo upadek zaliczył bowiem Michał Kwiatkowski. Z informacji przekazanych przez zespół INEOS Grenadiers wynika, że polski kolarz został momentalnie przewieziony do szpitala. Lekarze na szczęście wykluczyli ewentualne złamania, a dalszą opieką nad zawodnikiem zajmie się zespół medyczny drużyny.













