Reklama

Reklama

Fabio Jakobsen i Dylan Groenewegen. „Przed wypadkiem trochę go podziwiałem”

Fabio Jakobsen przed dwoma laty o mało nie stracił życia podczas krasy na katowickim etapie Tour de Pologne. Teraz przyznaje się do swoich uczuć po zwycięstwie etapowym Dylana Groenewegena. Czy holenderski kolarz czuje respekt do wyników zawodnika, który spowodował tamtą kraksę?

Rozstrzygnięcie drugiego i trzeciego etapu Tour de France ma swego rodzaju wymiar symboliczny. Najpierw drugi etap wygrał Fabio Jakobsen, który dwa lata temu prawie stracił życie w krasie na finiszu podczas Tour de Pologne. W niedzielę z kolei zwycięstwo podczas trzeciego etapu odniósł Dylan Groenewegen, który był sprawcą tamtej przerażającej kraksy.

Jakobsen przyznał po zwycięstwie Groenewegen, że uważa go za dobrego sprintera. Trudno mu jednak odczuwać podziw, jeśli chodzi o jego wyniki.

Jakobsen obojętny na wyniki Groenewegena?

"Muszę powiedzieć, że przed wypadkiem trochę go podziwiałem, ale teraz to całkowicie zniknęło po katastrofie z powodu błędu, który popełnił. Myślę, że to normalne" - powiedział 25-latek, którego cytuje Cyclingnews.com.

Reklama

Czytaj też: Dylan Groenewegen wygrał trzeci etap Tour de France 

Przerażający wypadek kosztował go bardzo długą drogę, zanim powrócił do zdrowia i mógł rywalizować na kolarskich trasach. Jakobsen przeszedł wiele operacji, w tym zabiegi rekonstrukcyjne twarzy. Groenewegen otrzymał z kolei dziewięciomiesięczny zakaz rywalizacji.

"Fajnie, że wygrywa, ale nie ma to na mnie żadnego wpływu" - dodał jeszcze Jakobsen.

 

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL