Reklama

Reklama

Dyrektor sportowy Bahrain-McLaren: Słoweńcy mają system szkolenia w kolarstwie

„Słoweńcy potrafili stworzyć system szkolenia w kolarstwie wśród najmłodszych. Efektem pracy są sukcesy w Tour de France” – powiedział dyrektor sportowy Bahrain-McLaren Vladimir Miholjevic, były dwukrotny mistrz Chorwacji.

22-letni Tadej Pogacar (UAE Team Emirates) sensacyjnie zwyciężył w “Wielkiej Pętli", wyprzedzając o niespełna minutę rodaka Primoza Roglica (Jumbo-Visma). Trzecie miejsce zajął Australijczyk Richie Porte (Trek-Segafredo), a czwarte Hiszpan Mikel Landa (Bahrain-McLaren). Michał Kwiatkowski (Ineos-Grenadiers) był 30.

Reklama

"Novo Mesto jest największym słoweńskim ośrodkiem kolarskim, gdzie dzieci zaczynają karierę sportową od jazdy na rowerze. Z ogromnej liczby trenujących zawsze wyjdzie wielki talent. Słoweński Związek Kolarski zorganizował system szkolenia dla kadetów, juniorów i zawodników do 23. roku życia, którzy rywalizują w krajowych wyścigach pucharowych i zbierają doświadczenie" - podkreślił Miholjevic.

Dyrektor sportowy Bahrain-McLaren zwrócił uwagę na "skauting" w Słowenii. "W tym obszarze też mają rozwiązania systemowe. Po latach pracy doszli do tego, że mają 20 drużyn zajmujących się wyszukiwaniem zdolnych dzieciaków, które tam zaczynają profesjonalne treningi. Ale Słoweńcy nie od dziś odnoszą sukcesy w kolarstwie. Przed 30 laty brązowym medalistą mistrzostw świata juniorów został Bogdan Fink, zaś w 2001 roku Andrej Hauptman wywalczył brąz w MŚ seniorów w zawodach ze startu wspólnego. Oni otworzyli drzwi".

Miholjevic opowiadał dalej o zachęcaniu młodych Słoweńców do uprawiania kolarstwa. "Trenerzy chodzą do szkół i namawiają na jazdę na rowerze, podkreślając walory tego sportu. Poza tym dzieci trenują na ergometrze, a ich rodzice chętnie inwestują własne środki w rozwój sportowy".

Wielką nadzieją chorwackiego kolarstwa jest jego syn Fran Miholjevic, który miesiąc temu uplasował się na czwartej pozycji w mistrzostwach Europy juniorów w "czasówce“. We francuskim Plouay wygrał Czech Mathias Vacek. Najlepszy z Polaków Mateusz Gajdulewicz zajął 18. miejsce, a Igor Sęk był 20.

"My, jako kraj, możemy mieć zwycięzcę Tour de France najwcześniej za siedem-osiem lat. Wystarczy spojrzeć na największe nazwiska w naszym sporcie, Goran Ivanisevic, rodzeństwo Kostelic, Blanka Vlasic, Sandra Perkovic, Sara Kolak, Filip Ude... Ich osiągnięcia są owocem wysiłków, pracy, finansowania przez rodziców, rodziny itd. Ale gdybyśmy mieli system szkolenia, to dobrych wyników, w tym w kolarstwie, byłoby więcej" - wyjaśnił Vladimir Miholjevic.

giel/ krys/



Dowiedz się więcej na temat: bahrain-McLaren | kolarstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje