Reklama

Reklama

Dookoła Pekinu - bez liderów rankingu, Gołaś jedynym z Polaków

W rozpoczynającym się w piątek ostatnim w sezonie kolarskim wyścigu cyklu World Tour - Dookoła Pekinu (10-14 października) nie wystartują liderzy rankingu UCI Alejandro Valverde i Alberto Contador. Jedynym Polakiem w 135-osobowym peletonie jest Michał Gołaś.

Będzie to czwarta i ostatnia edycja tej imprezy. Od przyszłego sezonu wyścig znika z międzynarodowego kalendarza.

Tegorocznemu rozpoczęciu towarzyszą chwile niepewności w związku z dużym zanieczyszczeniem powietrza w Pekinie i okolicach. W ostatnich 24 godzinach wzrosło ono do poziomu "niebezpiecznego". Według ambasady amerykańskiej przekracza on 16-krotnie pułap uznany przez Światową Organizację Zdrowia za dopuszczalny.

Kolarze nie mają się jednak czego obawiać. Start do pierwszego etapu umiejscowiono w górskiej miejscowości Chong Li, 150 km na północ od stolicy kraju.

Reklama

Pod nieobecność narzekającego na uraz kolana Hiszpana Alberto Contadora oraz jego rodaka Alejandro Valverde, który w związku tym zapewnił już sobie zwycięstwo w klasyfikacji końcowej UCI World Tour, jednym z najpoważniejszych faworytów pięcioetapowej rywalizacji będzie niedawny zwycięzca klasyka Dookoła Lombardii Irlandczyk Daniel Martin, drugi przed rokiem - z Hiszpanem Benatem Intxaustim (dwie pierwsze edycje wyścigu wygrał Niemiec Tony Martin).

Ze znanych nazwisk na liście startowej są m.in. byli mistrzowie świata Portugalczyk Rui Costa i Belg Philippe Gilbert, a także Amerykanin Tejay Van Garderen i Kolumbijczyk Rigoberto Uran. Ten ostatni będzie liderem grupy Omega Pharma-Quick Step, w której pojedzie Gołaś.

W wyścigu zabraknie ekipy Astana. Jako sygnatariusz umowy dotyczącej walki z dopingiem (Ruch na Rzecz Wiarygodnego Kolarstwa) sama wykluczyła się z wyścigu w następstwie przyłapania na stosowaniu EPO dwóch jej kolarzy, braci Maksima i Walentina Iglinskich.

W związku z dopingiem uczestnicy tegorocznego wyścigu otrzymali od organizatorów specjalne instrukcje, by w trakcie imprezy nie jeść mięsa. To następstwo afer wynikłych po spożyciu przez sportowców w Chinach wieprzowiny zawierającej zabroniony środek clenbuterol, stosowany tam przy tuczu trzody chlewnej.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL