Środowy, piąty etap Tour de France dostarczył nam wielkich emocji, głównie ze względu na kapitalny występ Polek. Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon//SRAM) zakończyła go na trzecim miejscu, a ledwie "oczko" niżej finiszowała Dominika Włodarczyk (UAE Team - L'IMAD). Czwartkowy, 153-kilometrowy odcinek zapowiadał się jako "przejściowy" - z jednej strony względnie wymagający, z drugiej - poprzedzający piątkowy, najtrudniejszy, z metą na Mont Ventoux. Zagadką więc było, jak podejdą do niego faworytki klasyfikacji generalnej.
Nim jednak największe gwiazdy sprawdziły swoje siły, sporo czasu (i kilometrów) spędziła na czele trójosobowa ucieczka. Jechały w niej: Katrine Aalerud (Uno-X), Loes Adegeest (Lidl-Trek) oraz Nikola Noskova (Cofidis). Trójka rozdzieliła między sobą punkty na pierwszych premiach górskich, ale w trakcie wspinaczki na ulokowany 48 kilometrów od finiszu Col de Lalouvesc (8,6 km, 5%) jej przygoda dobiegła końca. W międzyczasie znaczącemu uszczupleniu uległ peleton, w którym pozostało około 30 zawodniczek.
Mocny odjazd zmusił do wysiłku
Na zjeździe z Lalouvesc zawiązał się kolejny, tym razem zdecydowanie bardziej groźny odjazd. W jego skład weszły: Elisa Longo Borghini (UAE Team - L'IMAD), Cedrine Kerbaol (EF Education - Oatly), Puck Pieterse (Fenix - Premier Tech), Celia Gery (FDJ United - Suez), Sarah Van Dam (Visma - Lease a Bike) i Liane Lippert (Movistar). Była to silna grupka, w dodatku złożona z przedstawicielek mocnych ekip, co oznaczało, że do pracy musiała zabrać się osobiście czwarta w klasyfikacji generalnej, ostatnia "przyboczna" Niewiadomej-Phinney, Niemka Antonia Niedermayer.
Nie udało jej się dopędzić liderującej szóstki, która utrzymywała zapas na poziomie 30 sekund. Przed wjazdem na ostatnią tego dnia wspinaczkę, Cote de Boucieu-le-Roi losy etapowej rywalizacji wciąż pozostawały sprawą otwartą. W międzyczasie do czołówki dołączyły Kim Le Court - Pienaar (AG Insurance - Soudal) oraz Riejanne Markus (Lidl-Trek). Jak miało się okazać, ósemka utrzymała się przed grupą faworytek aż do ostatnich metrów.
Ostatecznie najlepsza okazała się Kim Le Court - Pienaar, która skutecznie finiszowała z czołówki. Kolejną grupę, faworytek klasyfikacji generalnej otworzyła Włodarczyk. Niewiadoma-Phinney była 18.
W klasyfikacji generalnej nie zaszły poważne zmiany. Niewiadoma-Phinney wciąż jest trzecia (1:17 straty do liderującej Marlen Reusser), a Włodarczyk spadła co prawda z piątej na szóstą pozycję (+2:54), ale straty czasowe do wyższych pozycji pozostają minimalne.
W piątek na zawodniczki czeka najtrudniejszy etap - 146-kilometrowy odcinek z metą na Mont Ventoux. Licząca ponad 15 kilometrów wspinaczka należy do najsłynniejszych w kolarskim świecie.







![Polska - Serbia siatkówka kobiet. O której mecz o brąz ME? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9ATKR1T1RRH8-C401.webp)




