Reklama

Reklama

Davide Martinelli pierwszym liderem 73. Tour de Pologne

Pierwszym liderem 73. kolarskiego Tour de Pologne został ​Włoch Davide Martinelli z ekipy Etixx-Quick Step, który wygrał pierwszy etap z Radzymina do Warszawy (135 km).

Na Placu Teatralnym wyprzedził Australijczyka Caleba Ewana (Orica) oraz swojego kolegę klubowego Czecha Zdenka Stybara.

Reklama

Najlepszy z Polaków, Michał Kwiatkowski (Sky) zajął nieoficjalnie ósme miejsce.

Życiowy sukces Włocha

Martinelli zwyciężył po długim finiszu, jadąc najpierw za Kwiatkowskim, który zaatakował 1,2 km przed metą na podjeździe na ulicy Karowej i pociągnął za sobą kilku kolarzy. W czołowej grupce zawodnicy wahali się czy kontynuować atak i ten moment wykorzystał Włoch.

23-letni Martinelli odniósł w stolicy Polski życiowy sukces. Jest kolarzem zawodowym dopiero od tego sezonu, a w belgijskiej grupie pełni funkcje rozprowadzającego Gavirii. Włoch mógł się pochwalić tylko sukcesem etapowym w wyścigu Dookoła Prowansji.

W tym roku Tour de Pologne jest rozgrywany pod hasłem "Szlakiem historii". Nie przypadkiem więc początek rywalizacji nastąpił w Radzyminie, gdzie stoczono jedną z najważniejszych bitew wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Honorowy patronat nad imprezą objął prezydent RP Andrzej Duda.

W 73. edycji wyścigu startuje aż 24 Polaków, najwięcej od 2005 roku, gdy wyścig uzyskał najwyższą rangę UCI. W stawce jest wielu kolarzy, którzy wybrali tę drogę przygotowań do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, m.in. byli mistrzowie świata Michał Kwiatkowski (2014) i Belg Philippe Gilbert (2012). Trudno jednak wskazać faworyta. Dyrektor imprezy Czesław Lang często podkreśla, że Tour de Pologne odkrywa nowe gwiazdy, kolarzy jeszcze bez głośnych nazwisk, ale z wielkim talentem. Tak było m.in. z Hiszpanem Alberto Contadorem czy Słowakiem Peterem Saganem, którzy właśnie w Polsce odnosili pierwsze sukcesy.

Na starcie w Radzyminie było parno i duszno, pojawił się przelotny deszcz. Taka sama pogoda panowała też w Warszawie, w granice której kolarze wjechali już na 26. kilometrze - najpierw sześciu uciekających, a dwie i pół minuty po nich peleton. W akcji ofensywnej zapoczątkowanej tuż po starcie brało udział dwóch Polaków - Jarosław Marycz z ekipy CCC Sprandi Polkowice oraz Szymon Rekita z reprezentacji.

W centrum Warszawy wytyczono blisko 14-kilometrową rundę, którą trzeba było pokonać siedem razy. Uczestnicy ucieczki wjechali na nią z zapasem prawie czterech minut, ale od tego momentu przewaga zaczęła powoli, ale systematycznie topnieć. Marycz zdążył jeszcze wygrać górską premię na ulicy Agrykola, a Francuz Marc Fournier z ekipy FDJ - zdobyć trzy sekundy bonifikaty za zwycięstwo na jedynej lotnej premii na Placu Trzech Krzyży (Marycz był drugi i otrzymał premię dwóch sekund).

Gdy peleton doścignął ostatniego z uciekających Włocha Alessandro De Marchiego (BMC), natychmiast zaatakował  najlepszy "góral" dwóch ostatnich edycji Tour de Pologne Maciej Paterski (CCC) i wygrał 16 km przed metą drugą górską premię na ulicy Karowej. Przez pewien czas utrzymywał niewielką przewagę, ale nie miał szans z rozpędzonym peletonem.

W kolejnych dniach kolarze będą finiszować w Katowicach, Nowym Sączu, Rzeszowie, Zakopanem, Bukowinie Tatrzańskiej i w poniedziałek w Krakowie, gdzie tradycyjnie odbędzie się kończąca ściganie jazda indywidualna na czas.

Nieudany atak Michała Kwiatkowskiego

Michał Kwiatkowski przyznał na mecie, że jego atak pod górę na ulicy Karowej, nieco ponad kilometr przed finiszem, pomógł odnieść sukces kolarzom jego byłej grupy Etixx-Quick Step. - Nie byłem w stanie wygrać - ocenił. Mistrz świata z 2014 roku miał wolną rękę od swojej grupy Sky, aby podjąć walkę o zwycięstwo etapowe, ponieważ wcześniej kraksa wyeliminowała jego kolegę, włoskiego sprintera Elię Vivianiego. Przyspieszając na Karowej, Kwiatkowski pociągnął jednak za sobą kilku rywali.

- Etixx na pewno skorzystał na tym ataku. Zobaczyłem, że w grupce za mną jest i Martinelli, i Gaviria, i Gilbert. Nie byłem w stanie wygrać etapu w takim układzie. Starałem się przyjechać z przodu i nie stracić cennych sekund - powiedział Kwiatkowski dziennikarzom.

Atak Polaka wykorzystał Włoch Davide Martinelli, odpowiedzialny w belgijskiej grupie za rozprowadzanie Kolumbijczyka Fernando Gavirii. Do mety na Placu Teatralnym przyjechał jednak tuż przed kolarzem z Ameryki Południowej.

- Jechaliśmy dziś na Vivianiego, ale Elia leżał w kraksie. Na szczęście wszystko jest z nim OK. Jak zobaczyłem, że Elii nie ma w grupie, to jechałem już swój wyścig. Chyba wszyscy się cieszą, że przestało padać, bo w deszczu ta końcówka mogłaby być bardzo niebezpieczna. Teraz Etixx będzie musiał kontrolować wyścig. Jutro mamy finisz w Katowicach, bardzo szybki i ciasny. Obyśmy dojechali bezpiecznie - skomentował Kwiatkowski.

Startujący po trzech tygodniach treningów w Karkonoszach polski kolarz ostrożnie wypowiada się o swojej dyspozycji. Swój atak w Warszawie ocenił, że "to nie była kwestia +dobrej nogi+, ale bardziej motywacji, aby pokazać się w Polsce". Przyznał jednak, że nie czuł się źle na trasie i cały czas miał wsparcie kolegi klubowego Michała Gołasia.

Jarosław Marycz najlepszym "góralem"

Najlepszym "góralem" Tour de Pologne po pierwszym etapie został Jarosław Marycz. Wygrał pierwszą z dwóch górskich premii na pętli w Warszawie, a na drugiej najlepszy był jego kolega z ekipy CCC Sprandi  Polkowice Maciej Paterski. O tym, komu przypadł trykot lidera tej klasyfikacji, decydowało więc wyższe miejsce na mecie.

- Nie ścigałem się z Maćkiem o koszulkę. Tak po prostu wyszło. Najważniejsze, że koszulka została w naszej drużynie - powiedział Marycz, który przez wiele kilometrów etapu jechał w ucieczce.

- Tempo było bardzo wysokie, więc choć etap był krótki (135 km), to nie był łatwy. Czasami łatwiejsze są te dłuższe, górskie, jeśli peleton nie jedzie zbyt szybko. Myślę, że jakoś z Maćkiem dogadamy się i zobaczymy, który z nas będzie walczyć o koszulkę +górala+ - dodał.

W poprzednich dwóch edycjach Tour de Pologne klasyfikację górską wygrywał Paterski.

Wyniki pierwszego etapu (Radzymin - Warszawa, 135 km):

1. Davide Martinelli (Włochy/Etixx-Quick-Step)        3:01.10

2. Fernando Gaviria (Kolumbia/Etixx-Quick-Step)

3. Caleb Ewan (Australia/Orica) 

4. Zdenek Stybar (Czechy/Etixx-Quick-Step) 

5. Moreno Hofland (Holandia/LottoNL) 

6. Philippe Gilbert (Belgia/BMC) 

7. Kevin Reza (Francja/FDJ) 

8. Michał Kwiatkowski (Polska/Sky) 

9. Tim Wellens (Belgia/Lotto)

10. Sacha Modolo (Włochy/Lampre)

...

18. Paweł Franczak (Polska/Verva ActiveJet)

30. Kamil Zieliński (reprezentacja Polski)

31. Michał Gołaś (Polska/Sky)             wszyscy ten sam czas

46. Marek Rutkiewicz (reprezentacja Polski)         strata 9 s

Dowiedz się więcej na temat: kolarstwo | Davide Martinelli | Tour de Pologne | Michał Kwiatkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje