Reklama

Reklama

Czołowi kolarze świata zmieniają barwy klubowe

Włoch Fabio Aru, Niemiec Marcel Kittel, czy Hiszpan Mikel Landa to najgłośniejsze nazwiska kolarzy, którzy zmieniają barwy klubowe po zakończeniu sezonu 2017.

Sześciu polskich kolarzy grup elity ma podpisane kontrakty na sezon 2018, ale żaden z nich nie zmienia barw.

Reklama

Najbardziej wzmocniła się drużyna UAE Team Emirates, pozyskując oprócz Aru specjalistę od klasyków Irlandczyka Dana Martina oraz wicemistrza świata z Bergen Norwega Alexandra Kristoffa. 27-letni Aru podpisał trzyletni kontrakt i ma być liderem ekipy w wielkich tourach. Sardyńczyk triumfował we Vuelta a Espana 2015, a w tegorocznym Tour de France wygrał etap i przez dwa dni jechał w żółtej koszulce lidera.

Drużynę ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich reprezentował w tym sezonie Przemysław Niemiec. 37-letni zawodnik z Pisarzowic nie podpisał jeszcze kontraktu na kolejny rok.

W podobnej sytuacji jest Łukasz Wiśniowski - Team Sky dotychczas nie potwierdził przedłużenia z nim umowy, choć na Facebooku zawodnika można znaleźć taką informację.

Pozostali polscy kolarze grup World Tour przedłużyli kontrakty na co najmniej rok. Są to: Michał Kwiatkowski, Michał Gołaś (obaj Sky), Rafał Majka, Maciej Bodnar, Paweł Poljański (wszyscy Bora-Hansgrohe) oraz Tomasz Marczyński (Lotto Soudal).

Ciekawsze transfery kolarskie między sezonami 2017 i 2018:

Fabio Aru (Włochy)               z Astany do UAE Team Emirates

Marcel Kittel (Niemcy)           z Quick-Step do Katiuszy

Mikel Landa (Hiszpania)          ze Sky do Movistaru

Alexander Kristoff (Norwegia)    z Katiuszy do UAE Team Emirates

Dan Martin (Irlandia)            z Quick-Step do UAE Team Emirates

Jonathan Castroviejo (Hiszpania) z Movistaru do Sky

Louis Meintjes (RPA)             z UAE Team Emirates do Dimension Data

Domenico Pozzovivo (Włochy)      z AG2R do Bahrain-Merida

Elia Viviani (Włochy)            ze Sky do Quick-Step

Tony Gallopin (Francja)          z Lotto Soudal do AG2R

Dowiedz się więcej na temat: fabio aru | Marcel Kittel | Mikel Landa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama