Reklama

Reklama

Czesław Lang dla Interii: Chcemy, aby Memoriał Ryszarda Szurkowskiego odbywał się co roku

Wyścig Amatorów podczas tegorocznego Tour de Pologne będzie Pierwszym Memoriałem Ryszarda Szurkowskiego. Mam nadzieję, że ta idea wpisze się na stałe do naszego wyścigu i w następnych latach każdy wyścig Amatorów będzie kolejnym Memoriałem niezapomnianego Ryszarda Szurkowskiego – mówi w rozmowie z Interią dyrektor Tour de Pologne, wicemistrz olimpijski z Moskwy z 1980 roku Czesław Lang.

Zbigniew Czyż, Interia: Właśnie dziś, według wstępnych planów, miała się odbyć prezentacja 78. edycji Tour de Pologne (9-15 sierpnia). Na kiedy została przełożona?

Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne: Niestety, odłożyliśmy termin prezentacji ze względów technicznych, nie możemy wciąż wszystkiego dopiąć. Są problemy, żeby chociaż spotkać się z gospodarzami miast, czy sponsorami. Po drugie, chcemy jeszcze poczekać, żeby pandemia się uspokoiła. Prezentację online planujemy na 20 maja. 

Kiedy rozmawialiśmy w lutym, mówił pan, że meta będzie Krakowie, "czasówka" odbędzie się w Katowicach. Co dziś więcej wiadomo?

Reklama

- Mogę ogłosić, że start usytuowany będzie w Lublinie, tam też odbędzie się uroczysta prezentacja ekip. Cały pierwszy etap będzie przebiegał przez województwo lubelskie. Trasa tegorocznego wyścigu zmieni się w porównaniu do poprzednich miast. Kraków i Katowice zostają. Będziemy jechać przez cztery województwa: lubelskie, podkarpackie, małopolskie i śląskie. Na pewno Kraków jest taką naszą wizytówką. Warto go pokazywać, jest dla nas tym czym Paryż dla Tour de France.

Drugi etap odbędzie się już w Bieszczadach?

- Tak. Te dwa pierwsze etapy będą bardzo ciekawe. To będą długie i wymagające etapy. Skala trudności będzie duża, zachęcająca do walki. Pokażemy nowe uroki i nowe zakątki Polski. Telewizja Polska będzie prowadziła obszerne, pięciogodzinne relacje z każdego etapu. Chcemy pokazywać i promować Polskę na świecie, stąd decyzja, żeby etapy były dłuższe. Będziemy mogli trochę opowiedzieć o historii poszczególnych województw, pokażemy teraźniejszość.

Tak jak Włosi i Francuzi, przy okazji Giro di Italia i Tour de France my także chcemy pięknie pokazać swój kraj. W tym roku wyścig będzie dłuższy niż w poprzednim i wracamy do siedmiu etapów. W ubiegłym roku, z powodu pandemii, to było pięć etapów. Jazda indywidualna na czas w Katowicach odbędzie się w przedostatni dzień wyścigu.

To będzie tak zwany etap prawdy.

- Dokładnie tak. Dlatego właśnie "czasówkę" planujemy w przedostatni dzień, bo czasami te różnice pomiędzy poszczególnymi zawodnikami są bardzo niewielkie. Jazda na czas pozwoli być może w pewnym sensie "ustawić" klasyfikację generalną i nawet wyłonić zwycięzcę. Nie będzie może za długa, ale na pewno różnice sekundowe się pojawią. Planujemy trochę nowości, ku zadowoleniu zawodników i kibiców.

Kwiatkowski i Majka chcą wystartować

Możemy zdradzić już nazwiska największych gwiazd Tour de Pologne?

- Na tę chwilę jest jeszcze odrobinę za wcześnie, chociażby z powodu ewentualnego zakażenia koronawirusem. Tour de Pologne to jest World Tour, kolarska Liga Mistrzów i tutaj nie przyjeżdżają do nas słabi kolarze. Nie ma w drużynach z World Tour słabych kolarzy. Jeśli chodzi o Polaków, Michał Kwiatkowski mówi, że jeśli odpowiednio ułoży się mu kalendarz startów, to chętnie by wystartował. Rafał Majka podobnie.

Każdy zawodnik chętnie się ściga w swoim kraju przed swoimi kibicami, a nasz wyścig jest akurat bardzo popularny. W normalnych warunkach na ulice wychodziło około trzy miliony ludzi, więc jest się dla kogo ścigać. W przypadku zwycięstwa w swoim kraju jest się wręcz uwielbianym przez kibiców.

Tour de Pologne odbędzie się tuż po Igrzyskach Olimpijskich w Tokio, zahacza o Vuelta a Espana, nie ma obaw, że jednak trochę znanych nazwisk, na które byście liczyli, ostatecznie się nie pojawi?

- Każda drużyna z World Tour ma w swoim składzie od 25 do 30 zawodników. Wybór jest więc bardzo duży. Jeśli chodzi o Veultę Espana, to tam pojedzie po 9 zawodników i to tych, którzy są najbardziej ukierunkowani na jazdę w górach. Nigdy nie brakowało nam dobrych kolarzy i teraz myślę też nie zabraknie. Poza tym nasz wyścig jest wyścigiem, który odkrywa gwiazdy. Pamiętam jak kiedyś przyjechał do nas Peter Sagan i wygrał Tour de Pologne, to każdy pytał, kto to jest. Podobnie rzecz wyglądała w przypadku chociażby Fernando Gavirii.

Od strony finansowej wszystko idzie w dobrym kierunku?

- Na pewno nie jest łatwo, jeśli chodzi o samorządy i miasta. Podobnie zresztą rzecz wygląda w przypadku wielu firm. Pandemia pochłonęła wiele środków, które mogłyby być przeznaczone na co innego. To się na pewno odczuwa.

Pierwszy Memoriał Ryszarda Szurkowskiego

Podobnie jak w poprzednich latach odbędzie się też  Tour de Pologne Amatorów. Jakie są plany na ten wyścig?

- Przede wszystkim chcę powiedzieć, że wyścig Amatorów będzie Pierwszym Memoriałem Ryszarda Szurkowskiego. Mam nadzieję, że ta idea wpisze się na stałe do naszego wyścigu i w kolejnych latach każdy wyścig Amatorów będzie kolejnym memoriałem zmarłego niespełna trzy miesiące temu naszego niezapomnianego Ryszarda Szurkowskiego. Jego żona Iwona  Arkuszewska-Szurkowska będzie wręczać nagrody zwycięzcom. W tym roku wyścig odbędzie się podczas drugiego etapu, czyli 10 sierpnia w Arłamowie, zamiast jak zwykle w Bukowinie Tatrzańskiej. Start, meta i cała baza usytuowane będą przy Hotelu Arłamów. 

Jaki dystans będą mieć do przejechania amatorzy?

- To będzie 80 kilometrów. Dystans nie łatwy, bo będzie między innymi dwukrotny podjazd pod Kalwarię Pacławską. Z pewnością będzie to wielkie wyzwania i super zabawa. Zainteresowanie tym wyścigiem jest ogromne. Kiedy otworzyliśmy listę startową,  to w ciągu jednego weekendu zapisało się tysiąc uczestników, cały czas się zapisują. Szacujemy, że w sumie to będzie około trzech tysięcy kolarzy.

 Widzimy jak bardzo popularna w Polsce staje się jazda na rowerze, bardzo się z tego cieszymy. Wielu Polaków siada na rower i tak spędza wolny czas. Teraz widzimy, jak co raz bardziej przesiadają się z rowerów górskich na rowery szosowe.

Cztery etapy Tour de Pologne Junior

Planowany jest także Tour de Pologne Junior.

- W tym roku planujemy cztery etapy. Mety usytuowane będą w Rzeszowie, Bielsku-Białej, Katowicach i Krakowie, przed przyjazdem zawodowego peletonu. W ubiegłym roku, z powodu pandemii, mieliśmy ograniczenia i wystartowało tylko 250 dzieci i juniorów zrzeszonych w klubach, ale w innych latach startowało około trzech tysięcy młodych kolarzy.

Wiem, że ma pan wielki sentyment do wyścigu dla dzieci i młodzieży.

- W tym roku wyścig będzie nosił nazwę Tour de Pologne Junior. Organizujemy go od kilkunastu lat. Zgadza się, mam do tego wyścigu ogromny sentyment. Sam kiedyś wystartowałem w takim małym Wyścigu Pokoju zorganizowanym przez mój klub Baszta Bytów. Nie miałem swojego roweru, ale pożyczyłem od mamy popularną damkę. Właśnie podczas tego wyścigu złapałem bakcyla do kolarstwa i tak się zaczęła moja przygoda z tą dyscypliną sportu. Dla młodego człowieka udział w takim wyścigu, jazda na trasie na której rywalizują zawodowcy, jest nieoceniona. Tam nie chodzi o sławę i pieniądze. Zresztą, jak obserwuję wielu kolarzy, to w takim właśnie wyścigu startowali Michał Kwiatkowski, Rafał Majka czy Katarzyna Niewiadoma.

ORLEN Wyścig Narodów na Podlasiu

W dniach 29-30 maja odbędzie się ORLEN Wyścig Narodów. Znane są już wszystkie szczegóły tego wyścigu?  

- Jestem bardzo szczęśliwy, że udaje się nam kontynuować współpracę z Teamem Orlen i zorganizujemy ten wyścig już po raz trzeci. Wystartują w nim zawodnicy do 23 lat, którzy są bardzo utalentowani, ale jeszcze nie mają swoich grup zawodowych. Idea była tak, żeby ten wyścig wprowadzić do klasyfikacji Pucharu Świata do lat 23. W tym roku rozegrane zostaną dwa takie wyścigi, we Francji Tour de l’Avenir, czyli taki młodszy brat Tour de France, oraz ORLEN Wyścig Narodów. Wyścig odbędzie się w Białymstoku i złożony zostanie z dwóch etapów. Start i meta będą właśnie w Białymstoku natomiast będziemy także jechać przez piękne tereny Podlasia. 

Ile ekip wystartuje w tym wyścigu?

- Mamy już zgłoszonych 25 państw. Jest bardzo duże zainteresowanie. Lista startowa jest już właściwie zamknięta. To jest taki wyścig przypominający dawne mistrzostwa Europy, świata, czy Wyścig Pokoju. Nie startują w nim grupy zawodowe, tylko reprezentacje poszczególnych krajów. To jest dla kibica bardzo fajne, po koszulkach mogą rozpoznać reprezentantów poszczególnych państw. Staramy się też trochę wracać do tradycji.

W tym wyścigu nie będziemy stosować techniki, łączności z zawodnikami. Inaczej mówiąc idziemy na większy spontan, żeby zawodnicy mogli się wykazać, żeby nie byli sterowani przez trenera z samochodu, tylko, żeby sami myśleli i sami walczyli.

Kadra Polski na te zawody będzie mocna?

- Bardzo na to liczę. Prezes Polskiego Związku Kolarskiego Krzysztof Golwiej, Tomasz Brożyna już o to zadbają. Z tego co wiem, to chcą wystawić dobrą reprezentację. Etapy nie będą długie, ale bardzo ciekawe. Z wyścigu będą przeprowadzane także relacje telewizyjne, po dwie godziny z końcówki etapów. Będą robione profesjonalnie tak jak z Tour de Pologne, będą kamery bezprzewodowe na motorach, będą ujęcia z helikoptera. Orlen Wyścig Narodów jest już w randze Pucharu Świata, ale chcemy, żeby jego ranga i prestiż rosły coraz bardziej.

Wstępnie planowaliśmy pięć etapów, mieliśmy już nawet stosowne zgody UCI. Plan był taki, żeby wystartować na Litwie z Wilna i potem po dwóch etapach wjechać do Polski. Pandemia jednak pokrzyżowała te plany.  W przyszłości są nawet takie plany, żeby wyścig się rozrastał i miał dziesięć, czy dwanaście etapów. Można pomyśleć nad fajną impreza, która może nam dać dużo radości i która może fajnie promować nasz kraj.

Rozmawiał Zbigniew Czyż



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje