Reklama

Reklama

Czech Kreuziger wygrał klasyk Amstel Gold Race

Michał Kwiatkowski (Omega Pharma-Quick-Step) zajął czwarte miejsce w klasyku kolarskim Amstel Gold Race. Na liczącej 256,5 km trasie z Maastricht do Valkenburga zwyciężył Czech Roman Kreuziger (Saxo-Tinkoff), który samotnie minął linię mety.

Kreuziger był członkiem grupy, która oderwała się od peletonu, gdy do mety pozostało 17 km. Uciekinierzy przejechali wspólnie około 10 km. Wtedy na atak zdecydował się Czech. W świetnym stylu pokonał ostatnie wzniesienie, słynny Cauberg, i mógł cieszyć się zwycięstwa. Jego niedawni towarzysze zostali natomiast wyprzedzeni przez grupę pościgową.

Reklama

Valverde drugie miejsce zapewnił sobie po skutecznym finiszu. Pokonał Australijczyka Simona Gerransa (Orica) i mistrza świata Belga Philippe'a Gilberta (BMC Racing).

Kreuziger w drużynie Saxo-Tinkoff jeździ od tego sezonu. W poprzednim bronił barw Astany, a wcześniej Liquigas. W dorobku ma m.in. triumfy w Tour de Suisse (2008) i Tour de Romandie (2009). W ubiegłym roku wygrał jeden etap Giro d'Italia.

Kwiatkowski miał udany początek sezonu. W wyścigu etapowym Tirreno-Adriatico zajął czwarte miejsce, będąc przez jeden dzień nawet liderem. Z dobrej strony pokazał się także w niedawnym klasyku Dookoła Flandrii, w którym uciekał na końcowym odcinku.

W Amstel Gold Race, pod nieobecność kontuzjowanego Belga Toma Boonena oraz Francuza Sylvaina Chavanela, który odpoczywał po trudach wyścigu Paryż-Roubaix, był liderem belgijskiej ekipy.

"Michał pierwszy raz był liderem i wywiązał się z tego zadania doskonale. Zabrakło mu troszkę szczęścia, by wdrapać się na podium. On jest jednak młodym zawodnikiem i myślę, że kolarska Polska w tym sezonie będzie miała dzięki niemu jeszcze wiele powodów do zadowolenia" - powiedział o swoim wychowanku z Pacifiku Toruń trener Leszek Szyszkowski.

Kreuziger był członkiem grupy, która oderwała się od peletonu, gdy do mety pozostało 17 km. Uciekinierzy przejechali wspólnie około 10 km. Wtedy na atak zdecydował się Czech. W świetnym stylu pokonał ostatnie wzniesienie, słynny Cauberg, i mógł cieszyć się zwycięstwa. Jego niedawni towarzysze zostali natomiast wyprzedzeni przez grupę pościgową.

"Na finałowym podjeździe starałem się za wiele nie myśleć. Po prostu patrzyłem na drogę i pedałowałem z całych sił. Cała drużyna spisała się doskonale. Byłem świetnie przygotowany, czułem się mocny i zaatakowałem w odpowiednim momencie" - przyznał Kreuziger, który w Saxo-Tinkoff jeździ od tego sezonu.

W poprzednim bronił barw Astany, a wcześniej Liquigas. W dorobku ma m.in. triumfy w Tour de Suisse (2008) i Tour de Romandie (2009). W ubiegłym roku wygrał jeden etap Giro d'Italia.

O drugie miejsce zaciętą walkę stoczyła grupa kilkunastu kolarzy. Z niej najszybciej finiszował Hiszpan Alejandro Valverde (Movistar). Trzeci był Australijczyk Simon Gerrans (Orica), czwarty Kwiatkowski, a piąty mistrz świata Belg Philippe Gilbert (BMC Racing).

Początkowo agencje miejsce w czołówce przypisały innemu kolarzowi zespołu Omega Pharma-Quick-Step Belgowi Gianniemu Meersmanowi, ale ostatecznie zweryfikowały wyniki.

Wyniki Amstel Gold Race (256,5 km z Maastricht do Valkenburga):

 1. Roman Kreuziger (Czechy/Saxo-Tinkoff)           6:35.21

 2. Alejandro Valverde (Hiszpania/Movistar)       strata 22 s    

 3. Simon Gerrans (Australia/Orica)

 4. Michał Kwiatkowski (Polska/Omega Pharma-Quick-Step)

 5. Philippe Gilbert (Belgia/BMC Racing)                       

 6. Sergio Henao (Kolumbia/Sky)          wszyscy ten sam czas

...

84. Maciej Paterski (Polska/Cannondale)                9.14

Dowiedz się więcej na temat: Roman Kreuziger

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje