Finałowy akt rywalizacji w Tour de France zapowiadał się pasjonująco. Niewiadoma-Phinney po tym, jak straciła koszulkę liderki musiała zagrać o pełną pulę i zyskać nad liderującą Demi Vollering co najmniej dziewięć sekund (w klasyfikacji generalnej traciła osiem, ale miała gorszą "końcówkę" wyniku jazdy na czas, która w przypadku remisu jest decydująca). Teren sprzyjał temu, by tworzyły się różnice: zawodniczki miały do przejechania 99 kilometrów górzystej rundy wokół Nicei z czterokrotnym podjazdem na Col d'Eze.

Pierwszy podjazd zaczynał się bezpośrednio po starcie ostrym i pokazał, że tempo będzie tego dnia iście szalone. Atakować próbowała m.in. ósma w "generalce" Dominika Włodarczyk (UAE Team - L'IMAD), ale jej próba, podobnie jak kilka innych została spacyfikowana. Selekcja była tak mocna, że na szczycie Eze w pierwszej grupie pozostało już tylko około 50 pań. Wydawało się jasnym, iż tego dnia żadnej większej ucieczki nie będzie i to faworytki stoczą między sobą bój o pełną pulę.
Błysk Malwiny Mul na starcie etapu
Nim jednak doszło do kluczowych rozstrzygnięć, swoje "pięć minut" miała inna Polka - Malwina Mul. Nasza sprinterka, która dwukrotnie kończyła etapy w czołowej "10" zaatakowała po zjeździe, tuż przed premią sprinterską i wygrała ją, ubiegając między innymi dominatorkę w tej materii, Lorenę Wiebes (SD - Worx). Chwilę później została dogoniona, ale sprawiła, że jej debiut w imprezie zostanie jeszcze mocniej zapamiętany.
Na drugim podjeździe pod Col d'Eze do mocnej pracy zabrała się ekipa Canyon//SRAM. Zoe Backsted zredukowała grupę faworytek do zaledwie... 12 zawodniczek. Po zaledwie 1/3 dystansu na czele zostały wyłącznie gwiazdy. W gronie tym rzecz jasna były dwie Polki - obok Niewiadomej-Phinney również Włodarczyk. Odpadła za to m.in. trzecia w "generalce" Marlen Reusser (Movistar), która dodatkowo leżała w kraksie.
Niemiecki zespół nieustannie wywierał presję na rywalki. Kiedy Backsted skończyła pracę, na trudnym zjeździe z Eze naciskać zaczęła Antonia Niedermayer. Grupa faworytek wyklarowała się na dobre i nie rozerwały jej nawet próby ataków, jakie przypuszczały zawodniczki UAE Team - L'IMAD: Elisa Longo Borghini i "nasza" Włodarczyk.
Trzeci wjazd na Eze upływał "bez fajerwerków". Zaatakowała co prawda Isabella Homgren (Lidl-Trek), lecz w kontekście walki o zwycięstwo w wyścigu nie była ona zagrożeniem, gdyż jej strata do Demi Vollering wynosiła prawie osiem minut. Nikt jej nie gonił, więc z łatwością wypracowała przewagę minuty, którą utrzymywała. W grupie faworytek nie było wielkiego poruszenia. Jasnym się stało, że ostatnią szansą dla Niewiadomej-Phinney by "wywrócić stolik" będzie czwarta, krótsza i trudniejsza wspinaczka na Col d'Eze.
Niewiadoma-Phinney atakowała. I to kilka razy
Ta zawierała w sobie "pułapkę" - w środkowej części bardzo trudny kilometr o średnim nachyleniu ok. 12%. Na papierze wyglądał jak idealny moment do ataku. Nasza gwiazda zdawała się do niego przymierzać. Już na początku wspinaczki na czoło grupy faworytek przeprowadziła ją Niedermayer. Polka wyczekała na najtrudniejszy moment i przyspieszyła: raz, drugi, a potem trzeci. Wytrzymała to tylko jedna zawodniczka - Vollering. Holenderka przetrwała najbardziej wymagający fragment podjazdu, a później, tuż przed premią górską sama zaatakowała, zostawiając naszą reprezentantkę w tyle.
Jak miało się okazać, to był moment, w którym żółta koszulka "odjechała" Polce. Próbowała ona samotnie gonić rywalkę, ale ta tylko powiększała zapas. 8 kilometrów przed finiszem do Niewiadomej-Phinney dojechała pięcioosobowa grupa pościgowa.
Ostatecznie Vollering niezagrożona przecięła linię mety jako pierwsza i mogła się cieszyć z podwójnego sukcesu. Polka finiszowała na etapie jako trzecia, a w klasyfikacji generalnej zajęła drugie miejsce. To już jej piąte podium w historii startów w "Wielkiej Pętli"!
Dziewiąte miejsce na etapie zajęła Dominika Włodarczyk, która dzięki temu przypieczętowała miejsce w dziesiątce klasyfikacji generalnej.
Końcowa klasyfikacja generalna Tour de France:
1. Demi Vollering (FDJ United - Suez)
2. Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon//SRAM)
3. Elisa Longo Borghini (UAE Team - L'IMAD)
4. Antonia Niedermayer (Canyon//SRAM)
5. Paula Blasi (UAE Team - L'IMAD)
6. Cedrine Kerbaol (EF Education - Oatly)
7. Dominika Włodarczyk (UAE Team - L'IMAD)















