Reklama

Reklama

Alberto Contador zwichnął bark, ale nie chce wycofać się z Giro d'Italia

Jeden z głównych faworytów do zwycięstwa w Giro d'Italia Alberto Contador zwichnął staw barkowy upadając w kraksie podczas szóstego etapu. Mimo tego ma nadzieję, że kontuzja nie zmusi go do wycofania się z wyścigu.

- Spróbuje pojechać z bandażem chroniącym bark. W nocy jego ręka będzie unieruchomiona zgodnie z zaleceniami lekarzy - powiedział agencji AFP rzecznik kolarza Jacinto Vidarte.

Contador zranił również kolano w dużej kraksie, do której doszło kilkaset metrów przed metą w Castiglione della Pescaia. Prześwietlenia, wykonane w mobilnym ambulatorium przy mecie etapu, nie wykazały jednak żadnych złamań i zawodnik bezpośrednio stamtąd pojechał do hotelu w Punta Ala, gdzie zatrzymała się ekipa Tinkoff-Saxo.

Reklama

- Alberto powiedział, że nic się nie stało i nawet za bardzo go nie bolało. Nic nie złamał. To nie była tak poważna kraksa jak ubiegłego lata w Tour de France - dodał Vidarte.

Na jednym z etapów ubiegłorocznej "Wielkiej Pętli" Contador złamał kość strzałkową. Kontuzja lidera grupy otworzyła wówczas szansę przed jego pomocnikiem Rafałem Majką. Polak wykorzystał ją i wygrał dwa etapy w Alpach i Pirenejach oraz zwyciężył w klasyfikacji górskiej Tour de France.

Po sześciu etapach Giro Contador wyprzedza o dwie sekundy Włocha Fabio Aru oraz o 20 sekund Australijczyka Richiego Porte.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama