Reklama

Reklama

Alberto Contador wycofał się z Tour de France

Alberto Contador miał w poniedziałek groźnie wyglądający wypadek na trasie 10. etapu Tour de France prowadzącego z Miluzy do La Planche des Belles Filles i wycofał się z wyścigu. Badania lekarskie przeprowadzone w szpitalu po etapie wykazały, że hiszpański kolarz doznał złamania kości piszczelowej, leczenie urazu wymaga zabiegu chirurgicznego.

- To nie jest wielkie złamanie, ale potrzebna będzie operacja - powiedział dyrektor sportowy grupy Bjarne Riis.

Reklama

Dwukrotny zwycięzca "Wielkiej Pętli" upadł na przełęczy pomiędzy Petit Ballon a Col du Platzerwasel, 98 kilometrów przed metą, i potrzebował długiej pomocy medycznej, szczególnie przy pokiereszowanym prawym kolanie. Ponadto musiał zmienić rower, a także but przyczepiony do pedałów, co jeszcze wydłużyło przerwę.

Gdy 31-letni Hiszpan w końcu ruszył miał prawie cztery minuty straty do peletonu, w którym jechał lider Francuz Tony Gallopin (Lotto-Belisol). Do pomocy Contadorowi pozostało kilku kolarzy Tinkoff-Saxo.

Po wypadku na czoło peletonu wyszła grupa Astana z Włochem Vincenzem Nibalim, ale nie nadawała ona jednak zbyt szybkiego tempa.

Mimo pomocy pięciu kolegów Hiszpan zaczął tracić coraz więcej Po 20 kilometrach jazdy Contador uściskał się z Australijczykiem Michaelem Rodgersem i ze łzami w oczach zsiadł z roweru, a następnie zajął miejsce w samochodzie swojej grupy, rezygnując z jazdy w tegorocznym Tour de France!

To drugi z faworytów, który musiał wycofać się z tegorocznej edycji wyścigu po wypadku. W środę 9 lipca zrobił to zwycięzca z 2013 roku Brytyjczyk Christopher Froome (Sky).

Dowiedz się więcej na temat: tour de france | Alberto Contador

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje