Relacja zakończona

Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczy o triumf w Tour de France. Relacja "na żywo"

1. Demi Vollering (FDJ United - Suez) 28:10:18
2. Katarzyna Niewiadoma - Phinney (Canyon//SRAM) + 0:08
3. Marlen Reusser (Movistar) + 1:12
---
8. Dominika Włodarczyk (UAE Team - L'IMAD) + 5:46
35. Karolina Perekitko (Mayenne Monbana My Pie) +56:08
55. Agnieszka Skalniak-Sójka (Canyon//SRAM) + 1:22:42
69. Malwina Mul (Cofidis) + 1:30:59
W naszej relacji to już wszystko. Dziękujemy, że byliście z nami i zapraszamy w przyszłości!
Dla niej to również bardzo udany wyścig, który kończy w czołowej "10" klasyfikacji.
Na finałowym etapie zajęła trzecie miejsce! Ładny finisz naszej reprezentantki.
Za moment finisz po drugie miejsce na etapie...
Gratulacje dla Holenderki.
Jest płasko, ale minuty Vollering nie straci, choćby grupa za nią nie wiadomo jak się starała.
1500 metrów do mety: Uśmiech na twarzy Vollering mówi wszystko. Wielka jazda i w pełni zasłużone zwycięstwo.
3 km do mety: Minuta i 13 sekund. Holenderka może już obmyślać celebrację na mecie. Niewiadoma-Phinney będzie finiszować po drugie miejsce. Niestety, w grupce nie ma Włodarczyk, która w takim sprincie miałaby duże szanse.
5 km do mety: Minuta i 10 sekund. Nic już nie zagrozi Vollering. Tylko kataklizm odbierze jej podwójny triumf dziś.
7 km do mety: Przewaga Vollering nad sześcioosobową teraz pogonią to już minuta.
8 km do mety: Do Polki zbliża się grupa pościgowa. Łącznie to piątka pań. W takim gronie teoretycznie łatwiej gonić Vollering.
Moment ataku Demi Vollering: 
10 km do mety: Niewiadoma-Phinney traci, według wskazań zegara, 37 sekund.
13 km do mety: Zawodniczki są na zjeździe w kierunku mety, Niewiadoma-Phinney ma już stratę około 30 sekund.
15 km do mety: Blisko jest wygranej w generalce Vollering. I trudno tu cokolwiek więcej powiedzieć...
Vollering odjechała błyskawicznie. Polka robi, co może, ale samotnie trudno będzie tę różnicę zredukować.
600 metrów do szczytu podjazdu: Vollering odjeżdża Polce...
1500 metrów wspinaczki pozostało dwójce Vollering - Niewiadoma-Phinney.
Przypomnijmy: nawet, jeśli Niewiadoma-Phinney pokona Vollering w walce na finiszu, to będzie za mało by wygrać wyścig. Dzięki bonifikacie za 1. miejsce nadrobi nad Holenderką (zakładając, że ta byłaby druga) tylko cztery sekundy.
17,4 km do mety: Zostały dwa kilometry podjazdu.
Vollering się trzyma, nachylenie średnie spada. Zawodniczki przejechały już najtrudniejszy fragment wspinaczki.
18 km do mety: Niewiadoma-Phinney próbuje atakować raz jeszcze
Wciąż mamy 3 kilometry do szczytu. Pozostałe zawodniczki już za plecami polsko-holenderskiego duetu.
18,6 km do mety: Vollering atakuje! Niewiadoma-Phinney nie da się jej zgubić. Pachnie "remisem" na tym podjeździe
18,8 km do mety: Jesteśmy w najbardziej stromej części podjazdu, póki co wciąż bez zmian, Vollering trzyma się Polki jak zaczarowana.
Polka "poprawia", wstaje z siodełka, ale Holenderka póki co broni się skutecznie.
Polka rusza 19 km od mety, Vollering póki co się trzyma.
19,5 km do mety: Holmgren dogoniona przez grupę faworytek.
20 km do mety: Wkrótce najbardziej stromy fragment podjazdu. Czekamy, co się wydarzy, czy Niewiadoma-Phinney zaatakuje?
Juliette Berthet odpada z czołówki, Demi Vollering traci ostatnią pomocniczkę.
21 km do mety: Niedermayer wyprowadza Niewiadomą-Phinney na czoło grupy faworytek.
22 km do mety: Holmgren zaczyna ostatni podjazd! Zaraz zrobią to też faworytki do końcowego zwycięstwa.
23 km do mety: Grupę faworytek prowadzi koleżanka z ekipy Demi Vollering, Juliette Berthet.
24 km do mety: Zaczynamy ostatnią, lekko zmienioną (utrudnioną) rundę! Przypomnijmy sytuację:
Isabella Holmgren

+ 0:35
Katarzyna Niewiadoma-Phinney
Dominika Włodarczyk
Elisa Longo Borghini
Paula Blasi
Demi Vollering
Cedrine Kerbaol
Antonia Niedermayer
Femke De Vries
Juliette Berthet
25 km do mety: Holmgren jedzie wzdłuż promenady w Nicei i ogląda się za siebie. Z tej akcji nic już raczej nie będzie.
26 km do mety: Zbierają się nad trasą ciemne chmury. I nie jest to żadna przenośnia. Gdyby spadł deszcz, wprowadzi to dodatkową dramaturgię. Zjazd z Col d'Eze jest przecież bardzo techniczny i trudny...
27 km do mety: Przewaga Holmgren spadła do 40 sekund. To za mało, by utrzymać się na czele podczas finałowego podjazdu.
Przypomnijmy: Polka traci do Demi Vollering w klasyfikacji generalnej osiem sekund, ale ustępuje jej gorszą "końcówką" wyniku jazdy indywidualnej na czas, która w przypadku takiego samego końcowego rezultatu jest decydująca. Czekamy, co się wydarzy!
31 km do mety: Wciąż jesteśmy na zjeździe, Holmgren nadal z minutą przewagi. Ewidentny przestój przed finałową wspinaczką.
32 km do mety: Włodarczyk sobie poradziła, na zjeździe jest z czołową grupą.
33 km do mety: Ostatni wjazd na Col d'Eze zawiera "pułapkę" - w środkowej części na długości jednego kilometra ma średnie nachylenie przekraczające 12%. Wygląda jak idealne miejsce do ataku.
35 km do mety: Włodarczyk i Kerbaol odstają na zjeździe. Mają widoczny problem, by utrzymać się z grupą faworytek. Tego problemu nie ma rzecz jasna Niewiadoma-Phinney.
37 km do mety: Holmgren wciąż z około minutą przewagi, tu nic się nie zmienia.
Jeśli chce wyprzedzić Demi Vollering w klasyfikacji generalnej, ostatni podjazd wydaje się być jednocześnie jej ostatnią szansą.
38 km do mety: Przed zawodniczkami już tylko jedna trudność - ostatni podjazd pod Col d'Eze, ale tym razem w innym wariancie. Będzie krótszy (6 km), ale bardziej wymagający (średnio 7,6% nachylenia).
39 km do mety: Holmgren dotarła do szczytu, rozpoczyna techniczny zjazd z Col d'Eze. Do grupy faworytek wróciła Kerbaol, ale obok niej największe problemy wydaje się mieć Longo Borghini - na ten moment wirtualnie trzecia w klasyfikacji generalnej.
40 km do mety: Niewiadoma-Phinney jedzie jako trzecia w grupie faworytek, Vollering przyklejona do niej jak cień.
41 km do mety: Paula Blasi atakuje z grupy faworytek. Nie oderwała się, ale to szarpnięcie sprawiło, że zaczęła do niej tracić dystans Cedrine Kerbaol. Mamy więc w grupce 9 pań plus Holmgren samotnie na czele.
41 km do mety: Przewaga samotnej liderki ustabilizowała się na poziomie minuty, w grupie faworytek pracuje koleżanka z ekipy Demi Vollering, Juliette Berthet.
Isabella Holmgren:
Isabella Holmgren
MARCO BERTORELLO / AFPAFP
43 km do mety: Holmgren ma już minutę przewagi. Jeszcze 3 km podjazdu pod Col d'Eze. W grupie faworytek spokój.
Według najnowszych raportów, Marlen Reusser traci już ponad 6 minut. Elisa Longo Borghini awansuje na wirtualne podium "generalki".
44 km do mety: Holmgren ma już 45 sekund przewagi. Ruch po zwycięstwo etapowe? Być może.
Nie ma reakcji w grupie faworytek, rośnie przewaga Kanadyjki. W kontekście walki o zwycięstwo w wyścigu nie jest zagrożeniem - traci do Vollering 7 minut i 54 sekundy.
45 km do mety: Odjeżdża Isabella Holmgren (Lidl-Trek). 21-latka to gigantyczny talent, z łatwością zyskała kilka sekund zapasu.
46 km do mety: Próbuje odjechać Cedrine Kerbaol, ale raczej nic z tego nie będzie.
47 km do mety: Antonia Niedermayer dyktuje tempo, póki co cała jedenastka w komplecie.
49 km do mety: Bardzo spokojnie w czołowej grupie. To aż podejrzanie dziwne. 
52 km do mety: Pora na trzecią wspinaczkę na Col d'Eze. Czy ktoś z duetu Vollering - Niewiadoma-Phinney zdecyduje się na atak już teraz?
53 km do mety: Teraz to Włodarczyk prowadzi grupę na zjeździe. Jej drużyna, UAE Team L'IMAD ma łącznie aż trzy zawodniczki w czołowej "10" klasyfikacji generalnej: Polkę, Elisę Longo Borghini oraz Paulę Blasi.
55 km do mety: Włodarczyk zjechała do samochodu, by pobrać bidony. Chwilowy przestój w rywalizacji, czekamy na kolejny podjazd.
Marlen Reusser kontynuuje rywalizację w asyście koleżanek z Movistaru.
56 km do mety: Kończy się zjazd z Col d'Eze. W tym wariancie zawodniczki podjadą ten podjazd jeszcze raz. Ostatnie, czwarte podejście będzie krótsze i bardziej wymagające.
Pełen skład czołówki. W tym gronie jest zwyciężczyni etapu, jak i całego wyścigu: 
Kamery pokazały zapłakaną Szwajcarkę. Nie wiadomo, czy wróci do rywalizacji.
59 km do mety: Polce nie udało się odjechać, grupka zwolniła nieco i ogląda się na siebie, ale za jej plecami nie widać kolejnych pań. To już chyba "trwała" selekcja, nikt do czołówki nie wróci.
60 km do mety: Dominika Włodarczyk kolejny raz atakuje!
61 km do mety: Canyon//SRAM nadal wywiera presję na rywalkach. Teraz to Antonia Niedermayer naciska na zjazdach. Po tym, jak odbiła Backsted z przodu mamy już tylko 11 pań.
63 km do mety: Backsted skończyła pracę. Oddała wszystko co miała dla sukcesu naszej reprezentantki.
64 km do mety: Marlen Reusser traci do czołowej grupy 50 sekund. Nawet, jeśli na zjeździe do niej dołączy, trudno oczekiwać, by przetrwała kolejną wspinaczkę. Podium klasyfikacji generalnej chyba uciekło na dobre.
Premię górską II kategorii na Eze wygrała Backsted. Nikt o punkty nie walczył, liczy się już tylko "generalka".
65 km do mety: Jesteśmy tuż przed szczytem podjazdu, w ogonie grupki trzyma się Dominika Włodarczyk. Ma problemy...
Praca Zoe Backsted może być na wagę złota. Jeśli Polka odzyska koszulkę liderki i wygra wyścig, Brytyjce należy się pomnik: 
zdjęcie
Alex Broadway/Getty ImagesGetty Images
66 km do mety: Tylko 12 zawodniczek w czołowej grupie. Co tu się dzieje... Niewiadoma-Phinney wciąż ma do dyspozycji pracującą Backsted i Niedermayer.
Szwajcarka może wypaść z podium. Jej przewaga nad czwartą Elisą Longo Borghini (UAE Team - L'IMAD) wynosiła co prawda prawie dwie minuty, ale do mety jeszcze bardzo daleko.
67 km do mety: Marlen Reusser, trzecia w klasyfikacji generalnej odpada z grupy faworytek!
Odpada Celia Gery (FDJ United - Suez), która w sobotę zablokowała Niewiadomą-Phinney w głośnej, kontrowersyjnej sytuacji. To cenna pomocniczka Demi Vollering.
68 km do mety: Backsted wychodzi z siebie na czele stawki, ogromną pracę wykonuje dla Katarzyny Niewiadomej-Phinney. Dyktuje tempo wygodne dla naszej reprezentantki i na tyle mocne, że wykruszają się kolejne zawodniczki. Jest ich z przodu już tylko 17. W tym gronie jest też Dominika Włodarczyk.
69 km do mety: Wciąż mamy 4 kilometry do szczytu drugiej wspinaczki na Col d'Eze. Niewiadoma-Phinney czujnie, ale wiele zawodniczek już "oddycha rękawami".
70 km do mety: Backsted zredukowała czołową grupę do około 20 zawodniczek. Szaleństwo, nie jesteśmy nawet w połowie etapu, a tempo jest zawrotne!
71 km do mety: Zoe Backsted (Canyon//SRAM) dyktuje tempo w grupie faworytek. Katarzyna Niewiadoma-Phinney wciąż ma mocne wsparcie. 
72 km do mety: Malwina Mul złapana, od czołówki odpada - tym razem już zapewne na dobre - Lorena Wiebes, która zapewniła sobie zieloną koszulkę najlepszej sprinterki.
73 km do mety: zaczynamy drugi wjazd na Col d'Eze, za moment przygoda Polki na czele zapewne się zakończy.
74 km do mety: Canyon//SRAM, ekipa Katarzyny Niewiadomej-Phinney zabiera się do pracy. Cztery zawodniczki tej drużyny na czele grupy faworytek. Mul i Ostiz mają ok. 20 sekund przewagi.
Młoda Polka debiutuje w Tour de France, dwukrotnie kończyła etapy w czołowej "10", a teraz pokazała się z dobrej strony też w finale.
76 km do mety: Razem z nią na czele diament z Hiszpanii, Paula Ostiz (Movistar).
83 km do mety: Wciąż jesteśmy na zjeździe, zbliżamy się do jedynej tego dnia premii sprinterskiej. Lorena Wiebes będzie polować na komplet punktów, który zapewni jej końcowy triumf w klasyfikacji najaktywniejszych (o ile rzecz jasna ukończy etap w limicie czasu).
86 km do mety: Około 25 zawodniczek w pierwszej, najmocniejszej grupie, którą trudno już nazywać peletonem. Oczywiście są tu wszystkie panie z czołówki "generalki".
...a raczej to, co z niego zostało. Szalony etap!
88 km do mety: Tempo na zjeździe jest tak szalone, że nawet teraz odpadają kolejne zawodniczki.
Zakończyła się tymczasem rywalizacja w Tour de Pologne. Podwójny sukces Tudor Pro Cycling: 
90 km do mety: Jesteśmy na zjeździe, więc teraz będzie tych kilometrów ubywać zdecydowanie szybciej. Squiban chyba nie da rady odjechać, przewaga wciąż skromna.
Dokładny profil Col d'Eze. W takim wariancie panie przejadą ten podjazd jeszcze dwa razy:
91 km do mety: Squiban ma na ten moment około 10 sekund przewagi. Próbują do niej dołączyć inne zawodniczki.
Maeva Squiban (UAE Team - L'IMAD) zdecydowała się na próbę ucieczki i pierwsza przejechała przez premię. Francuzka uciekała też wczoraj, zaliczyła groźny upadek, a wieczorem była nawet w szpitalu. Zdecydowała się jednak kontynuować rywalizację i - jak widać - "pod nogą" ma!
92 km do mety: Wydaje się, że tempo odrobinę spadło, czoło peletonu wyraźnie się "spłaszczyło".
93 km do mety: Zbliżamy się do szczytu podjazdu, na którym ulokowana jest premia górska II kategorii. Można się spodziewać, że do przodu wystrzeli Puck Pieterse, liderka klasyfikacji górskiej.
94 km do mety: Selekcja wciąż trwa, Niewiadoma-Phinney jedzie spokojnie blisko czoła peletonu, wspierana przez koleżankę z ekipy Canyon//SRAM, liderkę klasyfikacji młodzieżowej, Antonię Niedermayer.
95 km do mety: Szalone tempo od startu, w peletonie pozostało tylko około 70 zawodniczek. I ciągle ich ubywa, do szczytu podjazdu jeszcze prawie 5 kilometrów.
Dominika Włodarczyk
FILIP BEZDĚK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP
96 km do mety: Włodarczyk nie odpuszcza, wciąż na czele peletonu, próbuje się oderwać. Z tyłu pierwsze zawodniczki odpadają od głównej grupy.
97 km do mety: Nie pozwolono odjechać Polce, czemu trudno się dziwić. Póki co ucieczki nie ma, choć panie apetyty mają spore. Próbuje też m.in. mistrzyni świata, Magdeleine Vallieres (EF Education - Oatly).
98 km do mety: Od razu "polskie" emocje! Do ucieczki rusza ósma w klasyfikacji generalnej Dominika Włodarczyk.
Panie od razu podjeżdżają Col d'Eze po raz pierwszy - 7,7 km o średnim nachyleniu 5,9%.
Za moment przekonamy się, czy pojawią się próby zawiązania ucieczki, czy może peleton będzie się powoli "gotował" bardzo wysokim tempem.
Został kilometr do startu ostrego (jakieś 2 minuty).
Zawodniczki przejadą teraz krótką rundkę spokojnym tempem, za około pięć minut nastąpi start ostry, czyli "prawdziwe" ściganie.
"Nie mamy nic do stracenia, możemy dużo zyskać (...) To ostatni dzień, ostatnia szansa" - mówiła Niewiadoma-Phinney przed startem dla "Eurosportu".
Start honorowy już o 16:05!
zdjęcie
NICOLAS TUCAT / AFPAFP
W przypadku, gdyby Niewiadoma-Phinney i Vollering miały dokładnie ten sam końcowy czas, decydująca jest... "końcówka" wyniku z etapu jazdy indywidualnej na czas, czyli setne sekundy, na jakich zatrzymał się zegar. I w tym przypadku przewagę ma Holenderka. Wynosi ona dokładnie... 0,01 sekundy. 
W jaki sposób Niewiadoma-Phinney może odrobić wspomniane osiem sekund i wrócić na prowadzenie? Stanie się tak na przykład, gdy wygra finałowy etap, a Demi Vollering ukończy go poza czołową trójką. Wtedy Polka zainkasuje 10 sekund bonifikaty za pierwsze miejsce.
Naturalnie, stanie się tak również wtedy, gdy po prostu zgubi rywalkę i na mecie zamelduje się z przewagą co najmniej dziewięciu sekund (bez uwzględniania bonifikat). 
Zaraz, zaraz... dlaczego dziewięciu? Już wyjaśniamy.
Panie będą miały do pokonania 99 kilometrów, poprowadzonych po wymagającej rundzie ze startem i metą w Nicei. Czterokrotnie podjadą Col d'Eze, przy czym w ostatnim wariancie wspinaczka będzie krótsza, za to bardziej wymagająca. Ze szczytu finałowego podjazdu do mety pozostanie jeszcze prawie 16 km. Droga od samego startu zacznie się wznosić, więc nie będzie czasu na "miękką grę". Od razu zrobi się gorąco:
Profil 9. etapu
Tour de France Femmesmateriały prasowe
Przypomnijmy: Polka przejęła żółtą koszulkę liderki w piątek, dzięki efektownej wygranej na Mont Ventoux. Dzień później uznać jednak musiała wyższość Holenderki, która etapowy sukces odniosła jednak w cieniu kontrowersji.
Tuż po finiszu Niewiadoma-Phinney zarzuciła drużynie Vollering, FDJ-Suez nieczystą grę. Według niej mistrzyni Francji, Celia Gery miała u stóp ostatniego podjazdu celowo zablokować ją przy barierkach. To tylko podgrzało napięcie przed finałem. Co nas w nim czeka?
Niedziela, słoneczna Nicea i ostatni akt rywalizacji w Tour de France. Katarzyna Niewiadoma-Phinney ma przed nim osiem sekund straty do liderującej Demi Vollering. Czy zdoła zniwelować tę różnicę? Przekonamy się w ciągu najbliższych kilku godzin.
Rozpoczęcie relacji: niedziela, 09 sierpnia 2026 godz. 16:00

Relacja "na żywo" z dziewiątego, finałowego etapu Tour de France. Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczy o drugi w karierze triumf w klasyfikacji generalnej wyścigu. Przed startem niedzielnego odcinka traciła do liderującej Holenderki, Demi Vollering zaledwie osiem sekund.
Katarzyna Niewiadoma-Phinney liderką Tour de France
Katarzyna Niewiadoma-PhinneyNICOLAS TUCATAFP