Reklama

Reklama

Ostre słowa właściciela Zawiszy Bydgoszcz

Zdobycie Pucharu Polski nie poprawiło sytuacji w Zawiszy Bydgoszcz. Konflikt na linii WKS Zawisza S.A. - Stowarzyszenie Piłkarskie trwa. Właściciel klubu Radosław Osuch mówi, że jego życie jest zagrożone. - Nie oddam mojego klubu bandziorom - zapowiada.

Zdobycie Pucharu Polski nie poprawiło sytuacji w Zawiszy Bydgoszcz. Konflikt na linii WKS Zawisza S.A. - Stowarzyszenie Piłkarskie trwa. Właściciel klubu Radosław Osuch mówi, że jego życie jest zagrożone. - Nie oddam mojego klubu bandziorom - zapowiada.

Zdaniem Osucha, konflikt jest prowokacją, która ma na celu przejęcie klubu przez stowarzyszenie.

- Nie jestem w stanie tutaj dłużej funkcjonować, jak do końca czerwca. Za dwa miesiące nastąpi rozliczenie - mówi Osuch w Orange Sport.

Właściciel Zawiszy przewiduje: "Nie będzie wtedy piłki na poziomie Ekstraklasy, gdyż ja ją stworzyłem z niczego sam".

- Na pewno nie zostawię bandziorom mojego klubu, bo to w ogóle nie wchodzi w grę - twierdzi Osuch.

Zorganizowane grupy kibiców Zawiszy zbojkotowały piątkowy finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Reklama

Zobacz film:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL