Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Zagłębie Sosnowiec - Śląsk 3-3. Konrad Wrzesiński: Jest niedosyt

Taką ligę chcemy oglądać! W 6. kolejce Lotto Ekstraklasy piłkarze zdobyli aż 34 bramki, co daje średnią ponad cztery gole na mecz. Kolejka zakończyła się prawdziwym thrillerem w Sosnowcu, gdzie beniaminek Zagłębie po niesamowitym spotkaniu zremisował 3-3 ze Śląskiem Wrocław.

Sosnowiczanie przegrywali do przerwy 0-2, żeby w drugiej części wyjść na prowadzenie 3-2. Drużyna prowadzona przez Dariusza Dudka przez ostatnie pół godziny grała w przewadze, po tym, jak czerwoną kartkę zobaczył Augusto Pereira. Mimo to w ostatniej minucie z karnego, po wideo weryfikacji, wyrównał Marcin Robak. I on i Vamara Sanogo zdobyli wczoraj po dwie bramki.  

Reklama

- Z remisu nie możemy być zadowoleni. Graliśmy przecież w przewadze, prowadziliśmy 3-2. W tej sytuacji powinniśmy się byli w końcówce ustawić wyżej, a nie bronić. Do przerwy nie wyglądało to tak, jak byśmy chcieli. Na pewno dobrze weszliśmy w mecz, bo już po dwóch naszych akcjach w pierwszych minutach mogliśmy zdobyć bramki. Niestety tak się nie stało, a to przeciwnikowi udało się nas zaskoczyć. Gdybyśmy to my na początku trafili, to spotkanie na pewno potoczyłoby się zupełnie inaczej - uważa Konrad Wrzesiński.

24-letni skrzydłowy jest jednym z najmocniejszych punktów beniaminka w tym sezonie. Na swoim koncie ma już trzy bramki, a wczoraj dorzucił asystę przy trafieniu Żarko Udovicicia.

- Cieszyłoby bardziej, gdybyśmy wygrali ze Śląskiem. Wiadomo, że te asysty na swoim koncie powinienem mieć, ale wolałbym żeby bardziej przekładało się to na punkty dla mojego zespołu - podkreśla.
Wrzesińskiego pytamy o sytuację z końcówki, kiedy to po konsultacji z VAR sędzia Tomasz Kwiatkowski zdecydował się na podyktowanie jedenastki za rękę Arkadiusza Jędrycha w swoim polu karnym.   

- Do końca nie widziałem całej sytuacji, bo złapały mnie skurcze i w tym momencie byłem już na ławce rezerwowych. Szkoda jednak, że tak się to wszystko potoczyło. Nie mamy do końca satysfakcji z tego jak to się skończyło - mówi zawodnik Zagłębia, które po sześciu kolejkach ma na swoim koncie 4 punkty i zajmuje 14 lokatę w tabeli Ekstraklasy. W sobotę rywalem jedenastki z Sosnowca na wyjeździe będzie Arka Gdynia.

Michał Zichlarz, Sosnowiec

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Sosnowiec | Śląsk Wrocław | Lotto Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje