Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (25 pkt.)

Zagłębie Sosnowiec - Jagiellonia Białystok 1-4 w 14. kolejce Ekstraklasy

Bardzo dobre spotkanie w wykonaniu jedenastki prowadzonej przez Ireneusza Mamrota. Piłkarze z Białegostoku dali się wyszumieć Zagłębiu, po czym niczym klasowy bokser wypunktowali beniaminka, wygrywając ostatecznie 4-1. Dwa gole zdobył młodzieżowy reprezentant Polski Karol Świderski.

Kliknij, aby przejść do zapisu relacji na żywo z meczu

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Sosnowiczanie już w 130 sekundzie mogli objąć prowadzenie. Z lewej strony świetnie dośrodkował Patrik Mraz, a skutecznemu ostatnio Alexandrowi Cristovao zabrakło niewiele, żeby strącić piłkę głową i zaskoczyć Mariana Kelemena.

Pierwsze minuty były takie, że postronny obserwator nie byłby w stanie wskazać zespołu, który jest w czubie tabeli, a który na jej dole. To gospodarze szybko zdobyli optyczną przewagę i nadawali ton boiskowym wydarzeniom. W 12. minucie, po ładnej indywidualnej akcji Szymona Pawłowskiego, zza pola karnego uderzał Konrad Wrzesiński, ale piłka minęła cel.

Dwie minuty później gospodarze przeprowadzili kolejną składną akcję. Na bramkę rywala popędził Żarko Udoviczić. Zagrał wzdłuż linii bramkowej, ale skutecznie interweniował Guilherme, choć piłka o centymetry minęła słupek bramki Kelemena...

Dali im się wyszumieć

Zagłębie atakowało i grało z pomysłem. Goście zaś, cofnięci do defensywy, starali się przeczekać ataki miejscowych, żeby z czasem przejąć kontrolę nad tym, co działo się na boisku. W 20. minucie dał o sobie znać Karol Świderski. Odważnie ruszył na bramkę, uderzał celnie, ale został skutecznie zablokowany przez Arkadiusza Jędrycha.

Potem białostocczanie oddali dwa celne strzały. Najpierw trafił Świderski, a zaraz potem głową Taras Romanczuk. Dobrze spisujący się między słupkami Dawid Kudła był jednak na miejscu. Ataki Jagi powinny były przynieść skutek w 26. minucie. Świetnie dośrodkował z lewej strony Guilherme, a Przemysław Frankowski głową z kilku metrów uderzył wprost w bramkarza Zagłębia. To była więcej niż stuprocentowa okazja.

Jedenastka z Białegostoku zdobyła przewagę i atakowała. W 34. minucie po dobrze rozegranym rzucie wolnym celnie uderzał Nemanja Mitrović, dobrze interweniował jednak ponownie Kudła.

W 38. minucie było już 1-0 dla Jagi! Rozgrywający swój setny mecz w Ekstraklasie Mateusz Machaj zagrał do Świderskiego. Ten, nieatakowany przez nikogo przed polem karnym, spokojnie przyjął piłkę i dobrze trafił. Bramkarz Zagłębia sparował wprawdzie jeszcze piłkę na słupek, ale ta ostatecznie wylądowała w siatce. To dopiero trzecie trafienie młodzieżowego reprezentanta Polski w tym sezonie.

Zaraz potem celnie uderzał jeszcze Lukas Klemenz, ale tym razem Kudła zdoła wypiąstkować piłkę. W tej sytuacji na przerwę jedenastka prowadzona przez Ireneusza Mamrota schodziła z zasłużonym prowadzeniem. Ekipa z Podlesia dała się wyszumieć miejscowym, po czym sama ruszyła do przodu i zadała bolesny cios.

Zostali w szatni

Na drugą połowę szybciej z tunelu Stadionu Ludowego wybiegli piłkarze z Sosnowca. Myślami byli chyba jednak dalej byli przy tym, co wydarzyło się w końcówce pierwszej połowy. Goście rozpoczęli od środka, wymienili między sobą kilkanaście podań. Piłka trafiła na środek do Świderskiego, który świetnie zagrał do wybiegającego Marko Poletenovicia. Ten w polu karnym przeciwnika podał jeszcze do Arvydasa Novikovasa, który dopełnił formalności. Piłkarze Zagłębia nawet nie dotknęli piłki. Była to 23. sekunda drugiej połowy!          

W 53. minucie zerwał się Wrzesiński, uderzył mocno, ale futbolówka przeleciała nad poprzeczką. Kilkadziesiąt sekund później było już 3-0 dla Jagiellonii! Jak junior zachował się Jędrych, który łatwo dał sobie odebrać piłkę. Przejął ją wszędobylski Novikovas, dograł do Świderskiego, który z kilku metrów zdobył swojego drugiego gola. To był prawdziwy nokaut ekipy trenera Ireneusza Mamrota.     

Potem na bramkę uderzali rezerwowy dzisiaj Vamara Sanogo i Martin Pospiszil z drugiej strony, ale bez efektu bramkowego. Wracający po kontuzji Sanogo ponownie dał o sobie znać w 72. minucie, ale tym razem dobrze interweniował Kelemen. W końcu jednak czarnoskóry napastnik zdobył swojego gola. Uderzył z ponad 20 metrów, tak, że tym razem doświadczonemu bramkarzowi Jagiellonii nie pozostało nic innego, jak wyciągnąć piłkę z siatki. To siódme trafienie Sanogo w tym sezonie.  

W 84. minucie mocno "wypalił Giacomo Mello, ale piłka minęła cel. Jedenastka z Sosnowca atakowała, starała się ambitnie odrobić starty, ale kontaktowego gola nie udało się już zdobyć. Trafili za to, już w doliczonym czasie goście. Bramkę na swoje konto zapisał Łukasz Burliga.    

Duże straty

Dzięki wygranej w Sosnowcu drużyna z Białegostoku odzyskała pozycję wicelidera. Jaga ma na swoim koncie 27 punktów, o "oczko" mniej od Lechii Gdańsk. W Sosnowcu białostoczanie wygrali już czwarty mecz w tym sezonie na wyjeździe. Na obcych boiskach Jaga póki co zdobyła więcej punktów niż u siebie.

Zagłębie zamyka zaś ligową tabelę z 11 punktami na koncie. Beniaminek Ekstraklasy stracił już 31 goli, najwięcej spośród wszystkich zespołów w najwyższej klasie rozgrywkowej. 

Z Sosnowca Michał Zichlarz 

Zagłębie Sosnowiec - Jagiellonia Białystok 1-4

Bramki: 0-1 Karol Świderski (38.), 0-2 Arvydas Novikovas (46.), 0-3 Karol Świderski (54.), 1-3 Vamara Sanogo (77.), 1-4 Łukasz Burliga (90+3.) 

Żółte kartki: Piotr Polczak, Bartłomiej Babiarz - Zagłębie.

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów: 3112

Zagłębie: Dawid Kudła - Michael Heinloth, Arkadiusz Jędrych, Piotr Polczak, Patrik Mraz - Konrad Wrzesiński, Bartłomiej Babiarz (78. Giacomo Mello), Adam Banasiak (71. Dejan Vokicz), Szymon Pawłowski, Żarko Udoviczić (59. Vamara Sanogo) - Alexandre Cristovao.

Jagiellonia: Marian Kelemen - Łukasz Burliga, Lukas Klemenz, Nemanja Mitrović, Guilherme - Przemysław Frankowski, Mateusz Machaj (61. Martin Pospiszil), Taras Romanczuk, Marko Poletenović (75. Bartosz Kwiecień), Arvydas Novikovas - Karol Świderski (82. Cillian Sheridan).

Po meczu Zagłębie Sosnowiec - Jagiellonia (1-4) powiedzieli:

Ireneusz Mamrot (trener Jagiellonii Białystok): "Z większości fragmentów tego spotkania jestem zadowolony. Myślę, że kilka naszych akcji było na niezłym poziomie. Potrafiliśmy dość szybko wyjść spod pressingu rywala. Na pewno z kolei nie mogę być zadowolony z naszej gry przy prowadzeniu 3-0. Piłka uczy pokory. Gol padł po naszej stracie, ale takich strat było wcześniej już kilka. Trzeba cały czas być skoncentrowanym, bo futbol nie takie rzeczy już widział. Czasem z wyniku 3-0 robi się 3-3, a nawet 3-4. Ogólnie jednak oceniam spotkanie dobrze, mamy za sobą ciężki tydzień z meczem pucharowym, w którym graliśmy dogrywkę".

Valdas Ivanauskas (trener Zagłębia Sosnowiec): "Gratuluję Jagielloni zwycięstwa. Na pewno jesteśmy dziś w lepszej sytuacji niż trzy tygodnie temu. Pierwsze 25 minut było w naszym wykonaniu dobre, graliśmy agresywnie, stworzyliśmy sobie sytuacje, realizowaliśmy założenia. Potem było już gorzej, zanotowaliśmy dużo strat piłki. W drugiej połowie staraliśmy się odwrócić losy spotkania, ale kiedy traci się drugą bramkę już w pierwszej minucie po przerwie, to nie jest łatwo. Pracujemy na treningach cały czas, dajemy z siebie wszystko, ale musimy się jeszcze bardziej postarać, bo ekstraklasa jest bardzo wymagająca".

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Sosnowiec | Jagiellonia Białystok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje