Reklama

Reklama

  • 1 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 5 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 6 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 7 .Cracovia (1 pkt.)
  • 8 .Górnik Łęczna (1 pkt.)

Zagłębie Sosnowiec - Górnik Zabrze 1-1 w meczu 8. kolejki Lotto Ekstraklasy

Piłkarze Zagłębia byli bliscy odniesienia drugiej wygranej w tym sezonie. Nie zdołali jednak wykorzystać kilku świetnych sytuacji, a w końcówce zaskoczył ich niezawodny w zespole z Zabrza Igor Angulo. Mecz zakończył się więc remisem 1-1.

Kliknij i zobacz zapis relacji na żywo

Zapis relacji na urządzenia mobilne znajdziesz TU!

W zespole gospodarzy zadebiutował Patrik Mraz. Słowacki obrońca został pozyskany przez sosnowiczan w przerwie na reprezentacyjne mecze. - To doświadczony zawodnik. Liczymy na niego - mówił przed meczem Dariusz Dudek, szkoleniowiec beniaminka Ekstraklasy. 

Dla 31-letniego Mraza Zagłębie to piąty polski klub. Wcześniej grał w Śląsku Wrocław, Górniku Łęczna, Piaście Gliwice i w ostatnim sezonie w Sandecji Nowy Sącz. Z kolei w jedenastce z Zabrza od pierwszej minuty wystąpił Kamil Zapolnik. Pozyskany w ostatnim dniu letniego okienka transferowego napastnik ma wspomóc z przodu Igora Angulo.

- Kluczem do wygrania meczu w Sosnowcu jesteśmy my sami - podkreślał przed pierwszym gwizdkiem Marcin Brosz, który wcześniej przez kilka lat pracował razem z Dariuszem Dudkiem, który pomagał mu w prowadzeniu Odry Wodzisław i Piasta.
Przed meczem gospodarze wręczyli pamiątkowe koszulki dwóm klubowym legendom, które grały zarówno w Górniku, jak i Zagłębiu. Chodziło o Władysława Szaryńskiego i Marka Bębna. Kibice obu nagrodzili brawami na stojąco.

Reklama

Kolejne trafienie Sanogo

Miejscowi szybko rzucili się do ataków. Już w 3 minucie groźnie dośrodkowywał Żarko Udoviczić, ale Vamara Saanogo nie sięgnął głową piłki. Zaraz potem doskonałą okazję mieli goście. Po szybkiej i wzorowo rozegranej kontrze Angulo trafił w słupek, a Zapolnik nie trafił dobrze w piłkę po podaniu Hiszpana. W odpowiedzi zza pola karnego uderzał Szymon Pawłowski, ale skończyło się tylko na rzucie rożnym. 

Mecz był szybki, emocjonujący i mógł się podobać. Nie brakowało też ostrej gry, choć z pokazywaniem kartek sędzia Mariusz Złotek raczej przesadzał. Po 11 minutach kartki na koncie mieli Szymom Matuszek, Żarko Udoviczić oraz Konrad Wrzesiński.       

Sześć minut później było 1-0 dla beniaminka! Tomasz Nowak przebiegł z piłką 30 metrów, wypuści w bój Vamarę Sanogo, który w sytuacji sam na sam nie miał problemów z pokonaniem bramkarza Górnika. To piąte trafienie czarnoskórego napastnika w tym sezonie. 

VAR w akcji

Kilkadziesiąt sekund później sosnowiczanie mogli zdobyć kolejnego gola, ale Konrad Wrzesiński w świetnej sytuacji nie zdołał zaskoczyć Tomasza Loskę, który odbił piłkę nogą. Miejscowi po zdobyciu bramki cofnęli się na swoją połowę, ale dalej starali się też atakować. 

W 30 minucie celnie z wolnego uderzał Nowak, ale bramkarz gości był na miejscu. W odpowiedzi ponad bramką miejscowych uderzał Adam Ryczkowski. W 34 minucie zespół z Sosnowca stanął przed kolejną wyśmienitą szansą. Udoviczić dobrze dośrodkował, a nieatakowany przez nikogo Piotr Polczak z kilku metrów chybił głową trafiając w boczną siatkę.

Do sporego zamieszania doszło w 41 minucie. W polu karnym zabrzan, po straciu z Dani Suarezem upadł Sanogo. Sędzia Złotek, stojący kilka metrów od całej sytuacji wskazał na jedenastkę. Kiedy do wykonania karnego przygotowywał się już Nowak, arbiter otrzymał sygnał od sędziów VAR i postanowił obejrzeć całą sytuacją na ekranie. Po tym odwołał swoją decyzję, co mocno zdenerwowało kibiców Zagłębia.

Angulo ratuje Górnika

Zaraz po przerwie zespół z Sosnowca przeprowadził kolejną składną akcję, po której pod poprzeczkę huknął Nowak. Loska sparował jednak piłkę. Beniaminek atakował. W 50 minucie do siatki wpadł i Wrzesiński i piłka, ale wcześniej sędzia liniowy sygnalizował pozycję spaloną i trafienie nie zostało uznane. Siedem minut później po kolejnej dobrej akcji Wrzesińskiego Pawłowski minął się z piłką, a zaraz potem Udoviczić wypalił na wiwat.

W 59 minucie oglądaliśmy pierwszy celny strzał w wykonaniu Górnika. Zza pola karnego celnie uderzał Jimenez, ale Kudła na raty zdołał złapać futbolówkę. Pięć minut później hiszpański skrzydłowy strzelał z woleja, tyle że obok. Zabrzanie starali się odrobić stratę i atakować, ale mieli kłopoty z celnością swoich uderzeń. Mieli jednak swoją sytuację w 72 minucie, ale w sytuacji sam na sam Angulo przegrał pojedynek z dobrze interweniującym Kudłą, zresztą byłym bramkarzem Górnika. Kilka minut później Angulo trafił celnie z kilkunastu metrów, ale bramkarz sosnowiczan był na miejscu.

Kiedy wydawało się, że Zagłębie wygra drugi mecz w tym sezonie, to do siatki trafił niezawodny Igor Angulo. Doświadczony snajper wykorzystał świetne dośrodkowanie rezerwowego Adama Wolniewicza i kapitalną główką pod poprzeczkę uratował zabrzanom cenny punkt.

Z Sosnowca Michał Zichlarz

Zagłębie Sosnowiec - Górnik Zabrze 1-1

Bramki: 1-0 Vamara Sanogo (17.), 1-1 Igor Angulo (85.) 

Zagłębie: Dawid Kudła - Michael Heinloth, Piotr Polczak, Mateusz Cichocki, Patrik Mraz - Konrad Wrzesiński, Adam Kokoszka, Tomasz Nowak (81. Dejan Vokić), Szymon Pawłowski, Żarko Udoviczić (83. Junior Torunarigha) - Vamara Sanogo (73. Alexandre Cristovao). 

Górnik: Tomasz Loska - Przemysław Wiśniewski (70. Adam Wolniewicz), Paweł Bochniewicz, Dani Suarez, Michał Koj - Jesus Jimenez (81. Daniel Smuga), Maciej Ambrosiewicz, Szymon Matuszek, Adam Ryczkowski (61. Nowak) - Igor Angulo, Kamil Zapolnik.   

Żółte kartki: Żarko Udoviczić, Konrad Wrzesiński, Patrik Mraz, Junior Torunarigha - Szymon Matuszek

Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). 

Widzów: 4824.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Sosnowiec | Górnik Zabrze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje