Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (1 pkt.)

Wisła Płock przed meczem z Zagłębiem Sosnowiec. Vicuna wciąż bez porażki?

Takimi zwycięstwami, jak zeszłotygodniowym triumfem Wisły Płock nad Śląskiem Wrocław (3-0), trener może "kupić" drużynę na bardzo długo. Kibu Vicuna dotychczas nie przegrał jeszcze jako szkoleniowiec "Nafciarzy". W sobotę gra o to, by wiara jego piłkarzy nie została zachwiana przez ostatniego w tabeli beniaminka, Zagłębie Sosnowiec.

Nie od dziś wiadomo, że przynajmniej połową sukcesu trenerskiego jest sprawienie, by drużyna zaufała wizji szkoleniowca. Po tym, jak "Nafciarze" zaufali metodom Jerzego Brzęczka, ich zaufania nie potrafił zdobyć Dariusz Dźwigała. Efekt? Drużyna, w niemal identycznym zestawieniu personalnym jak w poprzednim sezonie, zamiast grać o czołowe lokaty, znajdowała się w dole tabeli.

Sytuacje Wisły miało odmienić przyjście Kibu Vicuny, który od razu zapowiedział, że chce zmienić nie tylko mentalność, ale i styl gry drużyny. Jego ekipa stara się grać krótkimi, płaskimi podaniami i dotychczas wystarcza to, by uniknąć porażki.

Po dwóch remisach, w zeszłym tygodniu płocczanie grali ze Śląskiem Wrocław, gdzie odnieśli spektakularne zwycięstwo. Mimo że całą drugą połowę grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Adama Dźwigały, strzelili aż trzy gole i pewnie zwyciężyli 3-0.

Teraz na drodze nabierających rozpędu "Portowców" stanie drużyna z Sosnowca. Beniaminek to połączenie niezłej ofensywy z katastrofalną defensywą, co na razie skazuje ich na ostatnie miejsce w tabeli.

- To jest bardzo dobra drużyna, zagrali niezłe spotkania z Wisłą Kraków i Miedzią Legnica, mieli też dobre momenty w przegranym pojedynku z Jagiellonią Białystok. Wiem, że czeka nas trudna przeprawa. Oni bardzo chcą opuścić ostatnie miejsce w tabeli, a my bardzo chcemy awansować. Wygra lepszy - mówi przed spotkaniem trener Vicuna.

Trener zapewnia, że drużyna grać będzie z meczu na mecz lepiej, bardziej ofensywnie.

Reklama

- Nam wcale nie zależy, by mecze kończyły się z zerem z tyłu. Ważniejsze jest, żeby strzelić więcej goli niż rywal. Poza tym widać, że gra Wisły znów może się podobać. Mamy nadzieję, że kibice wrócą na stadion i będą nas dopingować - deklaruje hiszpański szkoleniowiec.

Wisła przystąpi do spotkania osłabiona brakiem pauzujących za kartki Dźwigały oraz Patryka Stępińskiego. Ponadto zagrożonych pauzą jest aż pięciu zawodników.

Mecz z Zagłębiem poprowadzi Dominik Sulikowski. Początek spotkania w sobotę o godzinie 15.30.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama