Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (5 pkt.)

​Wisła Płock. Prezes czekamy na lidera

Jacek Kruszewski - prezes Wisły Płock po czterech kolejkach piłkarskiej ekstraklasy czuje spory niedosyt. "Tracimy punkty w meczach, w których prowadzimy, ale nie zamierzamy się poddawać. Czekamy na lidera i mamy nadzieję, że tym razem będziemy górą" - powiedział.

Beniaminek z Płocka ma bardzo trudny kalendarz rozgrywek. W czterech pierwszych kolejkach tylko pierwszy mecz, z piątą drużyną poprzedniego sezonu Lechią Gdańsk, zakończył się zwycięstwem 2:1 podopiecznych trenera Marcina Kaczmarka. Z mistrzem Polski Legią Warszawa przegrali 2:3, chociaż prowadzili 2:0. Ulegli także wicemistrzowi kraju Piastowi Gliwice, strzelając pierwszego gola, ale potem tracąc dwa. Pechowo zakończył się także mecz z Ruchem Chorzów. Wisła dwa razy prowadziła i dwa razy w końcówkach połówek rywale doprowadzali do wyrównania.

Reklama

Zdaniem prezesa, remis w Chorzowie drużyna traktuje jako porażkę. "Zremisowaliśmy spotkanie, w którym udało nam się zepchnąć rywala do defensywy. Jeden drobny błąd sprawił, że dopisaliśmy do swojego konta tylko punkt. Widać wyraźnie, że brakuje nam szczęścia, ale cieszymy się, że gramy coraz lepiej, analizujemy błędy, wyciągamy wnioski z niewykorzystanych sytuacji. Przygotowujemy się do poniedziałkowego spotkania, nastawiamy się na trudny bój, ale nie boimy się walki z liderem" - zapewnił.

Płocka drużyna traci punkty po błędach w defensywie, a Jagiellonia w tym sezonie gra doskonale w ataku. W czterech meczach zespół zapisał na swoje konto 11 goli, tracąc tylko cztery. Wisła też sporo strzela, ma siedem zdobytych bramek, ale osiem straconych.

"Po czterech kolejkach Jagiellonia wydaje się najsilniejszym i najskuteczniejszym zespołem. Ciekawe, jak na ich tle zaprezentuje się nasza drużyna. Rywale są na fali, grają widowiskowo, strzelają dużo bramek, ale my też nieźle sobie radzimy w ataku, choć nie przekłada się to na punkty" - chwalił przeciwnika prezes Kruszewski.

Przed poniedziałkowym spotkaniem jest dobrej myśli: "W każdym z czterech spotkań udowodniliśmy, że nie boimy się rywali, śmiało walczymy o każdy metr boiska, prowadzimy otwartą grę i - co ważne - strzelamy bramki. Nie musimy się wstydzić, ani swoich występów, ani frekwencji na stadionie. Mecz z Jagiellonią może być rekordowym pod względem ilości widzów, obserwujących pojedynek. Znakomicie sprzedają się bilety, przyjazd do Płocka zapowiedziało 500 białostockich kibiców".

Trener Marcin Kaczmarek przed meczem z Jagiellonią nie będzie miał do dyspozycji tylko Damiana Piotrowskiego. Po spotkaniu w Chorzowie na drobne urazy narzekali Dimitar Iliev i Tomislav Bozic, ale podobnie jak Kamil Sylwestrzak będą w pełni gotowi do gry. Ten ostatni przyszedł do Wisły przed tym sezonem, ale jeszcze nie miał okazji zadebiutować w drużynie.

W klubie zastanawiają się, czy trener Michał Probierz wstawi do składu Jacka Góralskiego, byłego zawodnika Wisły, który przed rokiem opuścił Płock, by występować w barwach Jagiellonii. Na razie nie widać go na boisku, zagrał tylko w spotkaniu Pucharu Polski.

W przeszłości obie drużyny spotkały się w 14 meczach, nigdy w ekstraklasie. Bilans - po 6 wygranych i porażek oraz dwa remisy. W najnowszej historii spotkań obu drużyn były tylko dwa oficjalne ligowe pojedynki w sezonie 2001/02.

W II lidze, w Białymstoku, w obecności 11 tys. kibiców, Orlen Płock wygrał 3:1, w rewanżu na stadionie przy ul. Łukasiewicza, przy dopingu 500 kibiców, miejscowi zwyciężyli 1:0. Po sezonie płocczanie zajęli drugie miejsce w tabeli i awansowali kolejny raz do najwyższej klasy rozgrywkowej, a Jagiellonia zakończyła rozgrywki 14. pozycji i spadła do ówczesnej III ligi.

Sezon 2006/07 był dla Wisły ostatnim, jaki drużyna spędziła w ekstraklasie. Zajmując 15. miejsce w rozgrywkach spadła do pierwszej, a potem do drugiej ligi. Właśnie wtedy zaczęła się era Jagiellonii, która awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej po 17 latach tułaczki po niższych ligach.

Mecz 5. kolejki Wisła - Jagiellonia odbędzie się na stadionie przy ul. Łukasiewicza w Płocku 15 sierpnia. Początek o godz. 18.00

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Płock | Jacek Kruszewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje