Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Wisła Płock - Lech Poznań 0-0 w meczu 34. kolejki Ekstraklasy

Wisła Płock zremisowała 0-0 z Lechem Poznań w meczu grupy mistrzowskiej Ekstraklasy. "Kolejorz" nie wygrał trzeciego z czterech meczów w "górnej ósemce" i traci punkt do liderującej Legii, która w niedzielę podejmie Jagiellonię.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Wisła Płock - Lech Poznań

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Lechici przystąpili do meczu w Płocku niezwykle umotywowani po bolesnej porażce u siebie z Górnikiem Zabrze. "Kolejorz" musiał to spotkanie wygrać, by nie pozwolić uciec w tabeli Legii.

W pierwszych minutach to wiślacy próbowali przejąć inicjatywę, ale kończyło się na dośrodkowaniach przed bramkę Matusza Putnocky’ego. Z czasem rosła jednak przewaga zespołu Nenada Bjelicy, który był w swoich atakach zdecydowanie "konkretniejszy" od gospodarzy.

W 19. minucie świetną akcję lewą stroną przeprowadził Kamil Jóźwiak, a po jego dośrodkowaniu wiślacy zablokowali strzały Mario Szituma i Łukasza Trałki. Po podaniu tego pierwszego nieczysto przed bramką strzelał Christian Gytkjaer.

Po półgodzinie gry tylko cud, a dokładnie Thomas Daehne, uratował gospodarzy od utraty bramki. Bramkarz Wisły najpierw zatrzymał w akcji sam na sam Szituma po prostopadłym podaniu Jóźwiaka. Po chwili Daehne znakomicie obronił główkę Gytkjaera. Znów dogrywał niezwykle aktywny Jóźwiak.

Ten ostatni próbował szczęścia jeszcze w 41. minucie, ale posłał piłkę obok bramki technicznym strzałem z kilkunastu metrów. Do przerwy bez goli.

Po przerwie na chwilę uaktywnił się w ekipie Wisły Konrad Michalak. Po akcji prawą stroną zagrał do Semira Stilicia, ale ten, zamiast efektownego woleja, "machnął się" i trafił w piłkę... ręką.

Fani gospodarzy urządzili sobie na trybunach festiwal fajerwerków, ale na boisku wciąż nie było bramek.

Nadzieją Lecha miało być wprowadzenie Macieja Makuszewskiego i Darko Jevticia. Ten pierwszy, grający dopiero drugi mecz po kontuzji, zaraz uruchomił dobrym dośrodkowaniem Gytkjaera, ale ten, naciskany przez rywali, nie trafił głową z kilku metrów.

W 90. minucie Wisła miała piłkę meczową. W kontrze pokazali się rezerwowi. Jose Kante wypuścił w bój Jakuba Łukowskiego, ten uciekł obrońcom, ale przegrał pojedynek z Putnockym.

WS

Powiedzieli po meczu:

Nenad Bjelica (trener Lecha): "Chciałbym podziękować mojej drużynie za walkę, moim zdaniem zasłużyliśmy na zwycięstwo. W pierwszej połowie dominowaliśmy, mieliśmy bardzo dobre okazje, ale nasza skuteczność nie była na poziomie, którego w tym momencie potrzebujemy. Myślę, że drużyna pokazała charakter, pokazała piękną grę i jestem w stu procentach pewny, że już w środę (z Jagiellonią - red.) ta skuteczność będzie na wyższym poziomie. Jeden punkt, który nam nie daje zbyt dużo, ale drużyna pokazała defensywną stabilność. Idziemy dalej, teraz musimy się zregenerować. Mam nadzieję, że w środę stadion będzie pełny i doping będzie na poziomie naszych kibiców".

Jerzy Brzęczek (trener Wisły): "Myślę, że dziś nie mieliśmy szczęścia i nie wykorzystaliśmy swojej okazji na rozstrzygnięcie wyniku, wyjeżdżając z bardzo dobrymi kontratakami. Mogliśmy pokusić się o zwycięstwo. Oceniając mecz sądzę, że było to emocjonujące spotkanie, może nie było jakoś bardzo dużo stuprocentowych sytuacji, ale obie drużyny bardzo dobrze neutralizowały się w środku pola. W pierwszej połowie Lech miał bardzo dobre sytuacje, na nasze szczęście Thomas Daehne dobrze bronił w trudnych momentach. W drugiej połowie rywale nie mieli czystej okazji poza niebezpieczeństwem stwarzanym ze stałych fragmentów gry. Bardzo szanujemy ten punkt, bo on w ostatecznym rozrachunku może być dla nas bardzo ważny. Dziękuję chłopakom za zaangażowanie i kibicom za atmosferę, która dziś stworzyli. Zostały jeszcze trzy spotkania i myślę, że jeszcze się dużo wydarzy".

Wisła Płock - Lech Poznań 0-0

Żółte kartki - Wisła Płock: Dominik Furman, Semir Stilić, Adam Dźwigała. Lech Poznań: Radosław Majewski, Maciej Makuszewski.

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 10 021.

Wisła Płock: Thomas Daehne - Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Alan Uryga, Arkadiusz Reca - Nico Varela, Dominik Furman (90. Damian Rasak), Damian Szymański - Konrad Michalak (80. Jakub Łukowski), Semir Stilić - Kamil Biliński (66. Jose Kante).

Lech Poznań: Matusz Putnocky - Robert Gumny, Rafał Janicki, Emir Dilaver, Wołodymyr Kostewycz - Łukasz Trałka, Maciej Gajos - Mario Szitum (70. Maciej Makuszewski), Radosław Majewski (77. Darko Jevtić), Kamil Jóźwiak - Christian Gytkjaer (80. Ołeksij Chobłenko). 

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Płock | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje