Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Wisła Płock jedzie do Gliwic w pełnym składzie

Przed wyjazdem do Gliwic trener Wisły Płock będzie miał do dyspozycji 25 piłkarzy. „Wszyscy są zarejestrowani, mają pozwolenia na pracę, są zdrowi i gotowi do walki z wicemistrzem Polski” - zapewnił prezes klubu Jacek Kruszewski.

W meczu 1. kolejki Ekstraklasy w Wiśle nie mogli wystąpić zakontraktowani tuż przed rozpoczęciem rozgrywek Ukrainiec Siergiej Kriwiec i Gruzin Giorgi Merebaszwili. Obaj mają już wszystkie dokumenty potrzebne do gry w polskiej lidze, trenowali przez ostatnie dni z drużyną i są przygotowani do gry o ligowe punkty z Piastem w Gliwicach. Z zespołem rozstał się definitywnie Wojciech Łuczak.

Reklama

Prezes Kruszewski jest zadowolony, bo choć kompletowanie drużyny trwało długo, można powiedzieć, że jest to silny zespół dobrej jakości, a zawodnicy będą musieli walczyć o swoje miejsce w podstawowym składzie.

"Na dziś nasza kadra liczy 22 zawodników, po dwóch na każdą pozycję i trzech bramkarzy. Lista piłkarzy musi być długa, bo do rozegrania, tylko do końca roku, mamy ponad 20 meczów. Doskonale wiemy, że na pewno pojawią się kartki, kontuzje, ktoś wypadnie ze składu, a ktoś inny wejdzie w to miejsce. Jesteśmy zadowoleni, że trener ma tak duże pole manewru, choć zdajemy sobie sprawę, że to dla niego ból głowy. Wszyscy palą się do gry, jest rywalizacja w ekipie" - powiedział Kruszewski.

W historii Wisły i Piasta obie drużyny mijały się na różnych poziomach rozgrywek, spotkały się tylko w sezonie 2011/12. Płocki zespół, beniaminek ówczesnej drugiej ligi, pokonał pretendenta do awansu w 1. kolejce rozgrywek 1:0, a w rewanżu przegrał w Gliwicach 1-2. Po tym sezonie rywal zajął pierwsze miejsce w tabeli na zapleczu ekstraklasy i od tamtej pory niezmiennie występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej.

W poprzednim sezonie Piast zdobył tytuł wicemistrza Polski - to największy sukces w historii klubu, a Wisła awansowała do Ekstraklasy. W 2. kolejce rozegrają trzeci mecz w swojej historii.

"Wisła jest podbudowana zwycięstwem z Lechią Gdańsk, ale nie ma hurraoptymizmu. Rywal odpadł z Ligi Europejskiej, miał fatalną inaugurację, ale musimy się liczyć, że zechce się odgryźć na beniaminku, podobnie jak każda inna drużyna, uznając, że są to łatwe punkty do zdobycia" - przyznał prezes.

Płocczanie wcale nie mają zamiaru się poddawać, chcą utrzymania w lidze, po dziewięciu latach gry w niższych klasach rozgrywkowych. Mają długą ławkę, składającą się z doświadczonych i młodych piłkarzy.

Zdaniem prezesa Kruszewskiego, trener Marcin Kaczmarek będzie miał poważny problem, by z 22 zawodników, bo pozycja bramkarza Seweryna Kiełpina nie podlega dyskusji, wybrać 18, którzy pojadą do Gliwic, a potem 11, którzy wybiegną na murawę.

"Zawodnicy, którzy nie zagrają z Piastem, będą mieli okazję zaprezentować swoje umiejętności już w środę 27 lipca w meczu Pucharu Polski ze Stalą Mielec. To będzie szansa dla tych, którzy walczą o swoje miejsce w podstawowym składzie" - dodał Kruszewski.

Prezes podkreślił, że kadra Wisły jest niemal zamknięta: "Mamy trzech zawodników spoza Unii Europejskiej, jeden z nich na pewno nie wybiegnie w podstawowym składzie. Myślimy cały czas o jeszcze jednym piłkarzu, z ligi japońskiej, z którym dogadywaliśmy się już w maju, ale najpierw zweryfikujemy naszych cudzoziemców, czy wszystkim uda się wpasować do zespołu. Nie planujemy żadnych ruchów, choć do czasu zamknięcia okna transferowego nie wykluczamy zmian".

Mecz w Gliwicach zostanie rozegrany w niedzielę, początek o godz. 15.30.

Wyniki, terminarz i tabela Lotto Ekstraklasy



Dowiedz się więcej na temat: Wisła Płock | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje