Reklama

Reklama

Wisła Płock - Jagiellonia 3-1. Romanczuk nie podał ręki Furmanowi

Wisła Płock wypunktowała 3-1 Jagiellonię Białystok i po raz pierwszy w historii została liderem Ekstraklasy. Przed meczem doszło do małego zgrzytu.

Skonfliktowani od ubiegłego sezonu kapitanowie Wisły i Jagiellonii Dominik Furman i Taras Romanczuk przed meczem mieli okazję oficjalnie zażegnać konflikt i podać sobie ręce. Furman wyciągnął ręką na przywitanie, ale Romanczuk nie odwzajemnił tego gestu.

To właśnie Ukrainiec z polskim paszportem po meczu obu drużyn w poprzednich rozgrywkach oskarżył Furmana o nazwanie go "banderowcem". Kapitan Wisły zaprzeczał oskarżeniom, twierdząc, że to Romanczuk pierwszy go obrażał.

W wyniku zaangażowania PZPN-u spór udało się wyciszyć. Piłkarze wydali wówczas oświadczenie: "Podczas ostatniego meczu ligowego Jagiellonia Białystok - Wisła Płock doszło do ubolewania godnego incydentu z naszym udziałem. W spotkaniu tym nie brakowało twardej walki na boisku, a przy okazji wywiązała się nasza niepotrzebna "bitwa na słowa". Niestety padły wyrażenia, które nigdy nie powinny paść...(...) Wyjaśniliśmy to między sobą i podaliśmy (na razie wirtualnie) sobie ręce" - można było przeczytać w oświadczeniu Furmana i Romanczuka.

Reklama

Jak widać, konflikt nie do końca został zażegnany, a dawne urazy dają o sobie znać.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

WS

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy