Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (65 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (57 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (57 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (53 pkt.)
  • 5 .Cracovia (52 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (52 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (47 pkt.)

Wisła Płock chce wreszcie wygrać na swoim stadionie

Piłkarze Wisły Płock w sobotnim meczu ekstraklasy zmierzą się przed własną publicznością z zespołem ŁKS, który już spadł z ekstraklasy. Będzie to więc okazja, by wreszcie wygrać na swoim stadionie, czego nie udało im się dokonać w tym roku.

"Przed meczem nie czuję obaw. Jedyne czego sobie życzę, to uniknięcia niespodziewanych absencji" - powiedział na konferencji prasowej szkoleniowiec płocczan Radosław Sobolewski.

Reklama

Wisła wraz z trenerem walczy o utrzymanie w ekstraklasie, zwycięstwo w meczu 33. kolejki może zapewnić drużynie bezpieczne miejsce. Żeby wygrać, trzeba mieć dobry skład, tymczasem w spotkaniu z Wisłą Kraków, na boisko wyszła drużyna w rewolucyjnym zestawieniu i praktycznie oddała trzy punkty rywalom.

"Część zmian była podyktowana urazami, ponadto Mateusz Szwoch oraz Angel Garcia byli niedostępni ze względów dyscyplinarnych - za żółte kartki w meczu z Arką Gdynia. Natomiast tuż przed samym wyjazdem do Krakowa rozchorował się Kuba Rzeźniczak (grypa żołądkowa) i dolegliwości w okolicach starej blizny poczuł Grzesiek Kuświk. W najbliższym spotkaniu z ŁKS Łódź do kadry wrócą wspomniani Szwoch i Angel Garcia oraz Rzeźniczak i Kuświk. Występ Sheridana stoi pod znakiem zapytania, natomiast jest możliwy" - wylicza trener Sobolewski.

Zdaniem szkoleniowca wyniki Wisły Płock w ostatnim czasie to rezultat spadku efektywności gry w obu polach karnych.

"W bardzo łatwy sposób tracimy bramki, a z drugiej strony nie jesteśmy w stanie wykorzystywać swoich dogodnych sytuacji bramkowych. Obiektywnie zespół po przerwie w rozgrywkach zanotował jakościowo występy na niższym i wyższym poziomie, natomiast wspólnym elementem pozostaje wspomniana skuteczność, która na koniec dnia określa wyniki, opinie i nastroje" - wyjaśnił Sobolewski.

Jeszcze niedawno Wisła walczyła o miejsce w mistrzowskiej ósemce, a teraz mówi się o walce o utrzymanie drużyny w ekstraklasie.

"Znamy przyczyny porażek w spotkaniach z Koroną i Śląskiem oraz remisu z Arką. Spotkanie z ŁKS to osobna historia i nie chciałbym łączyć tych wątków. Mamy świadomość, że wspólnie przeżywamy bardzo trudny czas, natomiast nigdy wcześniej podczas tych rozgrywek nie potrzebowaliśmy domowego wsparcia tak jak teraz. Mocno na to liczymy i chcemy się odwdzięczyć tym, że zdobędziemy upragnione trzy punkty" - podsumował trener.

Mecz 33. kolejki Wisła Płock - ŁKS odbędzie się w sobotę godz. 15.


#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki.

Sprawdź szczegóły >>>

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Płock | Radosław Sobolewski | ŁKS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje