Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Wisła Kraków - Wisła Płock 3-2. Furman: Moja wina przy drugiej bramce

Wisła Płock była kilka minut od zwycięstwa ze swoją imienniczką w Krakowie w ramach 26. kolejki Lotto Ekstraklasy. Ostatecznie zamiast trzech punktów, musiała pogodzić się z porażką 2-3.

- Byliśmy blisko zwycięstwa, ale mecz trwa 90 minut plus doliczony czas gry. Moja wina przy drugiej bramce. Gdyby ona nie padła, jestem przekonany, że wywieźlibyśmy stąd trzy punkty - mówił Dominik Furman.

Reklama

Pomocnik "Nafciarzy" zanotował stratę, po której padł wyrównujący gol dla "Białej Gwiazdy".

W tej sytuacji na połowie rywala leżał piłkarz Wisły Płock, ale to nie zaprzątało głowy Furmana.

- Nie myślałem, żeby wybić. Chciałem zagrać do swojego, a podałem kuriozalnie do Videmonta, który obsłużył Stilicia, a ten, sam się chyba przyznał, dośrodkowywał, a wyszedł strzał życia - mówił pomocnik "Nafciarzy".

Michał Białoński

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Lotto Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Płock | Dominik Furman | Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama