Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

PKO Ekstraklasa. Dominik Furman piłkarzem miesiąca. Teraz czeka na decyzję Jerzego Brzęczka

To było do przewidzenia. Dominik Furman został wybrany przez władze ligi najlepszym zawodnikiem października. Wisła Płock, której kapitanuje, zanotowała komplet wygranych i przez moment zasiadała na fotelu lidera.

Furman jest pierwszym zawodnikiem w tym sezonie, który liczy na występ w drużynie narodowej po otrzymaniu wspomnianego wyróżnienia. W lipcu w Ekstraklasie bezkonkurencyjny był Bośniak Zvonimir Kożulji (Pogoń Szczecin), w sierpniu - Hiszpan Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok), a we wrześniu - 36-letni już Paweł Brożek (Wisła Kraków). Dwaj pierwsi nie mogli być brani pod uwagę ze zrozumiałych przyczyn. Ten ostatni z kolei ma już "wysłużoną" metrykę.    

Reklama

W jednej z listopadowych potyczek o punkty - z Izraelem (16.11) i Słowenią (19.11) - Furman będzie miał szansę zadebiutować w kadrze A, mimo że... nie jest to do końca prawda. Pomocnik Wisły Płock ma już na koncie dwie reprezentacyjne gry (sezon 2012-13), tyle że w zespole złożonym wyłącznie z zawodników ligowych. Prawdziwa premiera, jak sam twierdzi, dopiero przed nim.

Dla 27-latka to pierwszy tytuł Piłkarza Miesiąca w karierze. Nigdy wcześniej takiego wyróżnienia nie dostąpił też gracz Wisły Płock.

Pytanie na dziś - co na to selekcjoner Jerzy Brzęczek? Furman to jego niedawny podopieczny z Płocka. Powołał tego zawodnika już na październikowe mecze kadry w ramach kwalifikacji Euro 2020. Wtedy był to jednak tryb awaryjny - po tym jak kontuzji doznał Karol Linetty.

Furman nie pojawił się na murawie w potyczkach z Łotwą i Macedonią, gdy kwestia awansu do turnieju finałowego nie była jeszcze rozstrzygnięta. Teraz, gdy miejsce w kontynentalnym czempionacie mamy już pewne, o wejście do gry może być łatwiej.

Dla piłkarza "Nafciarzy" stawka jest nadal ogromna. Bój z Izraelem to tak naprawdę początek selekcji finałowej kadry na przyszłoroczne mistrzostwa Europy.

UKi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje