Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (27 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (23 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (22 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (20 pkt.)
  • 6 .Radomiak (16 pkt.)
  • 7 .Cracovia (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)

Lech Poznań - Wisła Płock 4-0. Kniat pod wrażeniem gry "Kolejorza"

- Mieliśmy analizę spotkania, Lech począwszy od zagrania bramkarza wykonywał po 25 podań, wiele z nich na połowie rywala. Jestem pod wrażeniem jego gry - mówił drugi trener Wisły Płock Patryk Kniat po meczu w Poznaniu.

Kniat prowadził Wisłę w zastępstwie Leszka Ojrzyńskiego, który za karę za swoje zachowanie pod koniec poprzedniego sezonu został wykluczony z ławki na dwa mecze. Ten drugi był właśnie w Poznaniu.

Co ciekawe, Lech obecnie stawia na wychowanków swojej akademii, a Kniat też jest jej wychowankiem. To poznaniak, który aż do 2015 roku przez 14 lat był związany z tym klubem. Od drużyn dziecięcych, aż po prowadzenie drużyny rezerw i funkcję asystenta w pierwszej drużynie. Był wychowawcą  Karola Linetty'ego, pracował też z Dawidem Kownackim.

Reklama

- Gra się tak jak przeciwnik pozwala, a dziś zobaczyliśmy olbrzymi potencjał tych młodych chłopaków. Jako kibic Lecha mogę powiedzieć, że fajnie, iż doszło do takiej zmiany. Pamiętamy sezony, gdy przychodziło mnóstwo obcokrajowców, balon był pompowany. A dziś jest fajny zespół, który potrzebuje czasu. Będą się te chłopaki rozwijać - mówił Kniat po meczu w Poznaniu.

Jego zdaniem Lech wygrał to spotkanie zasłużenie. - Nie szło nam dobrze od samego początku, pierwsza połowa była zupełnie nieudana. Dokonaliśmy zmiany w 30. minucie (Olaf Nowak za Titasa Milasiusa) ze względów taktycznych. W drugiej części mieliśmy stuprocentową sytuację przy stanie 1-0 dla Lecha, był słupek, a później niecelne uderzenie Mateusza Szwocha. Następnie słabiej zastosowaliśmy pressing, padł gola na 2-0 i chyba uszło powietrze - analizował Kniat.

Już w doliczonym czasie gry Lech dorzucił jeszcze dwie bramki, choć grał w liczebnym osłabieniu. - Pod względem motorycznym wyglądaliśmy średnio, możemy zastanawiać się, czy to efekt tego, że mieliśmy 48 godzin mniej na odpoczynek. To jednak takie tłumaczenie przed analizą, tylko w domyśle.  Przegraliśmy zdecydowanie, Lech był wyraźnie lepszy - mówił Kniat.

Andrzej Grupa

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje