Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Ekstraklasa. Wisła Płock chce pokonać imienniczkę z Krakowa

- "Mało kto spodziewał się, że Wisła Kraków będzie na samym dole tabeli piłkarskiej Ekstraklasy, a my w jej górnej części. To niespodzianka, ale wiemy, że sobotni mecz nie będzie łatwy. Trudno wskazać faworyta" - powiedział rzecznik prasowy Wisły Płock Maciej Wiącek.

Ostatni raz obie Wisły spotkały się w ekstraklasie w marcu 2007 roku, a pojedynek zakończył się bezbramkowym remisem i mało kto potrafi odtworzyć dziś jego przebieg. Płocka ekipa spadła wtedy do 1. ligi, a do grona piłkarskiej elity wróciła dopiero po dziewięciu latach. Ale w historii obu zespołów było wiele takich spotkań, które kibice pamiętają do dziś.

"Idę o zakład z każdym, że najlepszy mecz w historii swoich występów w Ekstraklasie Wisła Płock rozegrała właśnie przeciwko Wiśle Kraków. To było 10 kwietnia 2004 roku, zremisowaliśmy wtedy 4-4, po spotkaniu wszyscy kibice, którzy byli na stadionie, długo wspominali wydarzenia na boisku. Nasza Wisła prowadziła już 4-1. W końcówce pierwszej części Mirek Szymkowiak strzelił drugiego gola dla Krakowa, dając swojemu zespołowi szansę, na odrobienie strat. W ostatnich minutach pojedynku, dwie największe krakowskie gwiazdy - Tomasz Frankowski i Maciej Żurawski doprowadziły do remisu. To były najlepsze czasy obydwu drużyn... Z naszej strony po dwa gole strzelili Ireneusz Jeleń i Dariusz Gęsior. To było dokładnie takie spotkanie, jakie prawdziwym kibicom na zawsze zostaje w pamięci" - przypomniał Wiącek.

Reklama

Ale były w historii spotkań obu drużyn też takie mecze, o których szybko chciało się zapomnieć. Jeden z nich, to pojedynek w sezonie 2000/01, kiedy to Wisła przegrała 0-5, praktycznie nie będąc przy piłce. Po tym spotkaniu płocczanie spadli do niższej klasy rozgrywkowej.

Obie Wisły po raz pierwszy w swojej historii spotkały się w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 1997/98. Płocką prowadził wówczas trener Kaczmarek, ale Bogusław, ojciec obecnego trenera drużyny.

"Wygraliśmy wtedy 3-0. Był listopad, deszcz, zimno, w błocie. Mirek Milewski mówił potem, że gdyby nie strzelił gola, to trener mocno by go ochrzanił, bo jako środkowy obrońca nie miał prawa przekroczyć połowy boiska. Rewanżu Kaczmarek już nie oglądał z ławki rezerwowych, przed meczem został zwolniony" - zaznaczył rzecznik płockiego klubu, który obserwował na żywo wszystkie spotkania obu drużyn.

"W sobotnim meczu trudno wskazać faworyta, mam nadzieję, że to my, jak za czasów Kaczmarka seniora, będziemy schodzić z murawy usatysfakcjonowani" - powiedział Wiącek.

Mecz Wisła Płock - Wisła Kraków odbędzie się w sobotę, początek o godz. 18.00.

Wyniki, terminarz i tabela EkstraklasyRanking Ekstraklasy - kliknij!

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Płock | Wisła Kraków | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje