Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Ekstraklasa. Oświadczenie Dominika Furmana i Tarasa Romanczuka

Podczas ligowego spotkania Jagiellonii Białystok z Wisłą Płock (1-0) doszło do godnego pożałowania incydentu. Pomocnik "Nafciarzy" Dominik Furman miał użyć obraźliwych słów w kierunku Tarasa Romanczuka. W tej sprawie postępowanie wszczął PZPN. Na stronie internetowej związku pojawiło się w czwartek wspólne oświadczenie piłkarzy.

Do incydentu doszło w trakcie spotkania. Jak powiedział później dziennikarzom Romanczuk, Furman nazwał go "banderowcem". Te słowa bardzo zabolały zawodnika "Jagi", który urodził się na Ukrainie, ale od roku posiada polskie obywatelstwo i został nawet powołany do drużyny narodowej. "Moja rodzina była zamordowana również przez "banderę" i on mnie tak nazywa. To brak szacunku, myślę, że dziś ostatni raz podałem mu rękę" - mówił wzburzony Romanczuk.

Furman w opublikowanym w niedzielę oświadczeniu zaprzeczył, że użył obraźliwych słów o charakterze nacjonalistycznym. Nie przekonało to jednak PZPN-u, który postanowił wszcząć postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

W czwartek Romanczuk i Furman wydali wspólne oświadczenie, które wydaje się zakończy temat.

Oto jego pełna treść:

"Podczas ostatniego meczu ligowego Jagiellonia Białystok - Wisła Płock doszło do ubolewania godnego incydentu z naszym udziałem. W spotkaniu tym nie brakowało twardej walki na boisku, a przy okazji wywiązała się nasza niepotrzebna "bitwa na słowa". Niestety padły wyrażenia, które nigdy nie powinny paść... Oczywiście, każdy kto grał w piłkę nożną (nawet na najniższym poziomie), wie jak trudno zapanować nad emocjami, zwłaszcza tymi złymi, niegodnymi szanującego się sportowca.

Reklama

W związku z tym chcielibyśmy przeprosić wszystkich tych, którzy obserwowali ten mecz i całą polską rodzinę piłkarską. Zdajemy sobie sprawę, jak złe wrażenie wywołała nasza "dyskusja". Wyjaśniliśmy to między sobą i podaliśmy (na razie wirtualnie) sobie ręce.

Jesteśmy piłkarzami od lat, gramy w ekstraklasie i dobrze wiemy, że na naszej postawie wzoruje się wielu młodych adeptów piłki. Nie możemy dawać takiego przykładu. Jeszcze nieraz zagramy przeciwko sobie - jak zwykle ofiarnie i ambitnie. Ale obiecujemy, że do takich incydentów, jak ten w Białymstoku z naszym udziałem, już nie dojdzie.

Ktoś kiedyś powiedział, że futbol jest grą błędów. Dobrze o tym wiemy, chcemy szczerze przyznać się do błędów, naprawić je, przeprosić wszystkich zainteresowanych i wybaczyć sobie wzajemnie.

Łączy Nas Piłka!

Dominik Furman (Wisła Płock), Taras Romanczuk (Jagiellonia Białystok)"

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Dominik Furman | Taras Romanczuk | PZPN

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje