Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (61 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (56 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (52 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (42 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (42 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (42 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (41 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (40 pkt.)

Zagłębie - Wisła Kraków. Największy blamaż za Hyballi. Trener Wisły: Graliśmy dobrze

Wisła przegrała czwarty mecz z rzędu, a za Petera Hyballi takiego blamażu jeszcze nie doznała. Szkoleniowiec widzi to jednak zupełnie inaczej. - Graliśmy dobrze - zaklina rzeczywistość trener Wisły.

Reklama

Jeszcze przed meczem z Zagłębiem Lubin trener Hyballa podkreślał, że mimo serii porażek, jego drużyna nie gra źle. Mówił tylko, że brakuje jej skuteczności, ewentualnie koncentracji w poszczególnych fazach meczu. 

Reklama

Po blamażu z Podbeskidziem szkoleniowiec podkreślał dobrą drugą połowę, po Rakowie wspominał o niezłym meczu, po potyczce z Wartą narzekał głównie na niecelne strzały, a optymizmu nie stracił także po blamażu z Zagłębiem Lubin. 

- W pierwszej połowie graliśmy naprawdę dobrze. Prowadziliśmy po rzucie rożnym i mieliśmy szanse na kolejne bramki. Niestety, nasze strzały były na bramkę, ale nie do bramki - powiedział po meczu Hyballa, tym razem znów włączając retorykę o dobrych fragmentach i nieskuteczności.

Hyballa: Druga połowa też nam dobrze wychodziła

Na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec przyznał również, że po stracie bramki na 1-1 jego drużyna próbowała poukładać grę. Tyle tylko, że do przerwy znaczenie więcej z gry miało już Zagłębie i z opresji krakowian wybawiła przerwa. 

Hyballa pośrednio zresztą sam przyznał, że drużyna była w opałach, bo w przerwie wymienił odpowiedzialnego za defensywę Dawida Szota na Serafina Szotę. I to właśnie na wpuszczonego przez siebie zmiennika Hyballa zrzucił część winy za porażkę. 

- Druga połowa też nam dobrze wychodziła, ale indywidualne błędy takich zawodników jak Szota i Lis doprowadziły do wyniku 1-2. Potem było 1-3, gdy Żukow stracił piłkę, oraz 1-4, po stracie Yeboaha - wymieniał indywidualne błędy Hyballa. 
 
Na podsumowanie największego blamażu, od kiedy objął Wisłę, Hyballa jeszcze raz jednak stwierdził, że jego drużyna... grała dobrze. - Ale o porażce zadecydowały indywidualne błędy - zakończył szkoleniowiec. 

Piotr Jawor

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Peter Hyballa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje