Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

"Wynik nas satysfakcjonuje"

Stoper Wisły Kraków Arkadiusz Głowacki rzadko wypuszcza się pod pole karne przeciwników i rzadko strzela bramki. Przeciwko Arce Gdynia ta sztuka mu się jednak udała.

- W zasadzie to, że strzeliłem bramkę jest mało ważne, największą satysfakcję daje oczywiście zwycięstwo drużyny - przekonywał Głowacki.

Reklama

Wisła wyciągnęła wnioski z porażki z Lechem Poznań, kiedy to zaraz na początku meczu straciła dwie bramki. Teraz to krakowianie szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie. - Wiedzieliśmy, że mecz z Lechem powinien być dla nas sporą nauczką, można było wyciągnąć z niej wiele wniosków. Wiedzieliśmy, na przykład, że jeżeli nie podejdziemy do tego meczu odpowiednio zaangażowani, to o dobry wynik będzie ciężko - powiedział stoper "Białej Gwiazdy".

Debiut w meczu ligowym zaliczył Brazylijczyk Marcelo, który partnerował Głowackiemu w środku obrony. - Współpracowało się nam nieźle, myślę, że na tej pozycji potrzeba wielu wspólnych meczów, aby współpraca była naprawdę dobra. Trochę kłopotów jest z barierą językową, czasami mogły być przez to jakieś nieporozumienia - uważa "Głowa".

Przed tą kolejką Arka była w tabeli wyżej od Wisły i mało kto spodziewał się tak efektownego zwycięstwa (4:0). - Mieliśmy taki plan, żeby nie dać Arce rozwinąć skrzydeł - podkreślił Głowacki. - Nie wszystko było dobre w tym spotkaniu, ale wynik nas w pełni satysfakcjonuje.

Dowiedz się więcej na temat: bramki | stoper | Arkadiusz Głowacki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje