Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Wisła - Zagłębie: Smuda i Lenczyk oceniają mecz

- Gratuluję Wiśle punktów. Niech ściga tych, którzy mają być mistrzami Polski - powiedział po porażce 0-1 z Wisłą w Krakowie trener Zagłębia Lubin Orest Lenczyk. - Punkty, które zdobędziemy do grudnia mają szczególne znaczenie, gdyż później powinniśmy wzmocnić skład - stwierdził szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" Franciszek Smuda.

- Na początku chciałem powiedzieć, że Orest Lenczyk ma 71 lat. Proszę nie zapomnieć, bo widzę, że niektóre gazety mają z tym problem - powiedział trener Zagłębia.

Reklama

- Przyjechaliśmy do Wisły zagrać dobry mecz, myśleliśmy o przywiezieniu punktu, a kto wie, czy nie więcej. Liczą się bramki, ale my ich nie strzeliliśmy. Z postawy zespołu - mogę powiedzieć wprost - mogę być zadowolony, bo do końca chłopaki grali, biegali. Nie lubię słowa "walczyli", ale powalczyli - podkreślił Lenczyk.

- Nie wiem czy zabrakło czasu na wyrównanie, ale widać złość zawodników w szatni po tym meczu. Mogę wprost powiedzieć, że nie musieliśmy przegrać. Muszę pochwalić drużynę za zaangażowanie, choć to ich zawód, ale są mecze, gdy tylko się biega i kopie, a dzisiaj było widowisko, którego nie musimy się wstydzić - stwierdził szkoleniowiec "Miedziowych".

I dodał: "Gratuluję Wiśle punktów. Niech ściga tych, którzy mają być mistrzami Polski".

- Czy mam pretensje do Gliwy? Jestem tylko trenerem i aż trenerem. Piłka jest grą błędów. Gdybym miał oceniać w ten sposób, to w każdym meczu musiałbym wymienić sporo nazwisk. Bramkarz jest saperem, w tym przypadku okazało się, że lont wyciągnął nie w tym momencie, co trzeba - obrazowo skomentował sytuację przy straconej bramce Lenczyk.

- To było jedno z trudniejszych spotkań - ocenił opiekun Wisły Franciszek Smuda. - Zagłębie to niełatwy rywal, miałem rację mówiąc to przed meczem. Cieszą punkty, natomiast nie dominowaliśmy tak jak w niektórych wcześniejszych meczach rozgrywanych u siebie. Dlatego tym bardziej ważne, że i taki mecz potrafiliśmy wygrać.

- Punkty, które zdobędziemy do grudnia mają szczególne znaczenie, gdyż później powinniśmy wzmocnić skład - dodał Franz. - Zarówno to spotkanie, jak i pucharowe z Lechią pokazały, jak bardzo ta kadra potrzebuje wzmocnień.

- Nie wiemy na 100 procent, czy Arek Głowacki zagra w następnym meczu z Widzewem. Dopiero lekarz po badaniach to oceni. Początkowo myślałem, że Arek doznał poważnej kontuzji, teraz na nią nie wygląda, ale musimy poczekać na diagnozę - powiedział Smuda.

- Zbyt rzadko kontrowaliśmy, bo za bardzo chcieliśmy utrzymać wynik do końca. I utrzymaliśmy. Oby był to był mecz przełomowy po porażce w Bydgoszczy - ma nadzieję trener Wisły.

Dlaczego skrzydła grały tak słabo? - Wiemy, że dwóch skrzydłowych  - Donald i Sarki, jeszcze musi się dużo nauczyć, złapać styl naszej gry, to trochę potrwa. Uważam, że Donald na wiosnę będzie pełnowartościowym zawodnikiem, on ma duże umiejętności - uważa Franz.

Orest Lenczyk odniósł się do ostrożnej taktyki z I połowy. - Nie zawsze wiadomo, że dziewczynę można poderwać natychmiast - powiedział obrazowo. - Musieliśmy trochę zdrowia zostawić, żeby się przekonać, na co stać Wisłę. Stracona bramka może nie zburzyła naszej koncepcji, ale dokonane zmiany spowodowały, że musieliśmy odrabiać straty. Niestety  nieskutecznie. Przypomnę, że Zagłębie strzela najmniej goli w lidze i stąd jego pozycja w tabeli.

Z Krakowa Michał Białoński

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje