Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)

Wisła - Stilić: Żartowali, że prawa noga i tak mi niepotrzebna

- Koledzy z drużyny żartowali, że i tak prawa noga nie jest mi potrzebna. Nie miałbym nic przeciwko, jakbym jutro strzelił nią bramkę - powiedział pomocnik Wisły Kraków Semir Stilić, który po kontuzji jest już gotowy do gry w piątek z Piastem Gliwice.

Stilić doznał poważnego stłuczenia prawej stopy podczas meczu z Górnikiem Łęczna. Na szczęście nie było złamania, a piłkarz szybko wrócił do zdrowia.

- Zaraz na początku meczu to się stało, czułem, że przeciwnik mnie uderzył, ale myślałam, że mi przejdzie. W przerwie poprosiłem o lód na nogę, ale jak ściągnąłem but, to zobaczyłem opuchliznę. Później nie mogłem założyć go z powrotem i przeszło mi przez myśl, że coś może jest złamane, bo nigdy nie miałem takiej kontuzji. Nie mogłem stanąć na nodze, ale na całe szczęście nic się nie stało poważnego i jestem gotów do gry - powiedział Stilić, cytowany na stronie Wisły.

Reklama

- Wezmę raczej jakąś tabletkę, bo jeszcze ból mi doskwiera, chociaż nie lubię mówić o bólu, bo piłkarze grali ze złamanymi kośćmi i dawali radę. Myślę, że trzeba skoncentrować się na meczu, dać z siebie wszystko i spróbować wygrać - dodał.

- Koledzy z drużyny żartowali, że i tak prawa noga nie jest mi potrzebna. Nie miałbym nic przeciwko, jakbym jutro strzelił nią bramkę. Bardzo chciałem zagrać w tym meczu i robiliśmy wszystko, abym wyzdrowiał - zaznaczył.

Mecz Piast Gliwice - Wisła Kraków w piątek o godzinie 20.30.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje