Reklama

Reklama

​Wisła: ostateczna porażka z Adamem Mandziarą

Wisła Kraków przegrała w ostatniej instancji proces z menedżerem Adamem Mandziarą o niewypłacenie mu prowizji za pośrednictwo przy transferach i za doradztwo. Krakowski klub będzie musiał zapłacić wraz z odsetkami ponad 700 tys. euro, czyli trzy miliony złotych.

Wisła Kraków przegrała w ostatniej instancji proces z menedżerem Adamem Mandziarą o niewypłacenie mu prowizji za pośrednictwo przy transferach i za doradztwo. Krakowski klub będzie musiał zapłacić wraz z odsetkami ponad 700 tys. euro, czyli trzy miliony złotych.

To fatalna wiadomość dla krakowskiego klubu w dobie jego zabiegów o licencję na nowy sezon.

- Poczekajmy na realne konsekwencje tej decyzji. To decyzja z wczoraj. Nasz pełnomocnik był, poczekajmy na opinię - powiedział prezes Wisły Robert Gaszyński.

Mandziara współpracował z Wisłą w latach 2004-2005. Gdy nie otrzymał pieniędzy, oddał sprawę do sądu w Szwajcarii.

W listopadzie 2014 r. sąd polubowny, na który zgodę wydała Wisła wydał wyrok, nakazując krakowskiemu klubowi spłatę 723 266 euro zaległej prowizji za transfer Kamila Kosowskiego.

Reklama

Wisła się odwołała, ale w wyższej instancji również poniosła porażkę.

Wiśle grozi jeszcze przegranie procesów w FIFA z Cwetanem Genkowem o zerwanie kontraktu. Bułgarski napastnik może wygrać ponad 600 tys. euro. Wisła zawarła z nim porozumienie, ale się z niego nie wywiązywała.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL