Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Wisła ograła Kasperczaka

Wisła Kraków została ostatnim ćwierćfinalistą Remes Pucharu Polski. W środę przy Reymonta pokonała Górnika Zabrze 2:1, choć do przerwy górą byli goście.

To było spotkanie z podtekstami. Pod Wawel wrócił bowiem Henryk Kasperczak, który kilka lat temu święcił triumfy z zespołem "Białej Gwiazdy", a kiedy został zwolniony nie mógł dojść do porozumienia z właścicielem Wisły Bogusławem Cupiałem w sprawie odprawy. Obecnie jest szkoleniowcem Górnika. Przez wiele minut Kasperczak mógł czuć satysfakcję, gdyż jego zespół prowadził 1:0, ale finisz należał do podopiecznych Macieja Skorży.

Reklama

Wiślacy nie mogli w tym meczu skorzystać z kontuzjowanych Radosława Sobolewskiego i Tomasa Jirsaka. W tej sytuacji na środku pomocy ustawiony został Junior Diaz, który był jednym z najlepszych zawodników na boisku. Początek jednak należał do gości. W 5. minucie Arkadiusz Głowacki sfaulował tuż przed polem karnym Przemysława Pitrego. Z rzutu wolnego dośrodkował Piotr Madejski, a Leo Markovsky głową wpakował piłkę do siatki.

Wisła zabrała się za odrabianie strat, ale - jak to ostatnio bywa z krakowskim zespołem - zawodziła skuteczność. Sytuacji sam na sam z Sebastianem Nowakiem nie wykorzystali Marcin Baszczyński i Rafał Boguski. Dwa razy w dobrej okazji strzeleckiej znalazł się Paweł Brożek, lecz tym razem nie udało mu się oddać celnego strzału.

W przerwie trener Skorża dokonał dwóch zmian wprowadzając na boisko Marka Zieńczuka i Andrzeja Niedzielana, ale po przerwie groźniej zaatakowali goście. Mariusz Pawełek nogą obronił w sytuacji sam na sam z Pitrym. Potem, po raz kolejny klasą błysnął Nowak, który efektowną paradą sparował strzał Juniora Diaza. W 65. minucie na boisku pojawił się Wojciech Łobodziński i już po chwili popisał się świetną asystą z prawego skrzydła do Zieńczuka. Lewoskrzydłowy Wisły strzałem z kilku metrów nie dał szans Nowakowi.

Potem gra się wyrównała, ale decydujący cios zadała Wisła. Piotr Brożek zagrał z lewego skrzydła w pole karne, a tam do piłki dopadł Junior Diaz i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku zdobył zwycięskiego gola. W końcówce Górnik rzucił się do ataku, ale nie zdołał już sforsować defensywy Wisły.

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 2:1 (0:1)

0:1 Markovsky 5. min

1:1 Zieńczuk 67. min

2:1 Diaz 79. min

Wisła Kraków: Mariusz Pawełek - Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Marcelo, Cleber, Patryk Małecki (65. Wojciech Łobodziński), Mauro Cantoro (45. Marek Zieńczuk), Junior Diaz, Piotr Brożek, Rafał Boguski (45. Andrzej Niedzielan), Paweł Brożek.

Górnik Zabrze: Sebastian Nowak - Tomasz Hajto, Maris Smirnovs, Michał Pazdan, Mariusz Magiera, Grzegorz Bonin, Mariusz Kiżys, Leo Markovsky (76. Tadas Papeckys), Piotr Madejski, Tomasz Zahorski, Przemysław Pitry (77. Marcin Wodecki).

Sędzia: Marcin Szulc (Warszawa). Żółte kartki: Markovsky (5. min), Pitry (52. min), Hajto (90. min) - Górnik.

Dowiedz się więcej na temat: goście | Zabrze | Wisła Kraków | Wisła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama